REKLAMA
REKLAMA

Bez karnych Benzema byłby najlepszym strzelcem w lidze

Na czele stawki znajdowałby się wraz z Suárezem
REKLAMA
REKLAMA

Karim Benzema rozgrywa jak do tej pory swój najlepszy ligowy sezon, odkąd wylądował na Santiago Bernabéu. 14 goli pozwala mu na rywalizowanie o tytuł króla strzelców wraz z Neymarem, Luisem Suárezem (obaj po 15 trafień) i Cristiano (14). Francuz jest jednak z tego grona jedynym zawodnikiem, który ani jednej bramki nie strzelił z rzutu karnego. Gdyby wyciągnąć z wyścigu o Pichichi jedenastki, okazałoby się, że Karim byłby na szczycie stawki na równi z Luisem Suárezem.

Benzema musi starać się być jak najskuteczniejszy pod bramką przeciwników, ponieważ rzuty karne, odkąd w 2009 roku Karim przeniósł się wraz z Cristiano do stolicy Hiszpanii, są działką Portugalczyka. Gdybyśmy nie liczyli goli Ronaldo z wapna, okazałoby się, że z czołówki klasyfikacji strzelców, miałby on ich najmniej – 10. Przed nim znaleźliby się oprócz Neymara, Suáreza i Benzemy także Gareth Bale i Agirretxe. Karim ma najlepiej nastawiony celownik w całej lidze. Francuz potrzebuje średnio 3,07 strzału, by wpisać się na listę strzelców. Drugi pod tym względem jest Agirretxe (3,08). Lider zestawienia, Neymar, bramkę zdobywa co 3,66 strzału.

Zawodnik z numerem dziewięć na plecach nie tylko poprawił swoje strzeleckie osiągnięcia (jego poprzedni rekord na tym etapie to 10 goli w sezonie 2011/12), lecz ma także większy wpływ na losy spotkań. „Pierwszy gol jest wart tyle co trzy”, mawiał Alfredo Di Stéfano. Benzema do chwili obecnej otwierał wynik osiem razy: przeciwko Szachtarowi (na Bernabéu), Granadzie, Athleticowi, Atlético, Getafe, Malmö, Valencii i w minioną sobotę w potyczce z Deportivo, w której ostatecznie dwukrotnie pokonał golkipera. W tym aspekcie Karim przewyższa Cristiano, który napoczynał rywala przy pięciu okazjach: w starciach z Espanyolem, Malmö (w Szwecji), Celltą, Szachtarem (we Lwowie) i Realem Sociedad. Trzeci pod tym względem jest Bale, który dwa razy jako pierwszy trafiał do siatki (przeciwko Betisowi i Eibarowi).

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (36)

REKLAMA