REKLAMA
REKLAMA

James czy Isco?

Dylemat Zidane'a
REKLAMA
REKLAMA

Zinédine Zidane stanie dziś przed pierwszym poważnym dylematem w roli trenera Realu Madryt. Na kogo postawić w spotkaniu z Deportivo La Coruńa? Na Jamesa czy na Isco? Pewne jest, że z przodu zagra tridente BBC, ponieważ Zizou już na pierwszej konferencji prasowej zaznaczył jasno, że będzie stawiał na Cristiano, Bale'a i Benzemę. Wczoraj Francuz stwierdził również, że ma do dyspozycji 25 piłkarzy i nie wszyscy mogą wybiec w wyjściowej jedenastce, co miało być jasnym sygnałem dla zespołu, że grę od pierwszych minut można walczyć sobie ciężko pracując.

Na wczorajszym treningu Zidane postawił na skład, w którym grał Isco, a James założył plastron rezerwowego. Nie oznacza to jednak, że występ Hiszpana od pierwszych minut jest już przesądzony. W drugim sezonie pracy z Królewskimi, Carlo Ancelotti stawiał częściej na Jamesa, a ten odpłacał mu się golami oraz asystami. Rafael Benítez również cenił sobie wyżej umiejętności Kolumbijczyka, ale niejednokrotnie ściągał go z boiska po godzinie gry. Gdy James był kontuzjowany, Rafa często desygnował do gry Isco, ale zupełnie stracił do niego zaufanie, gdy ten otrzymał czerwoną kartkę w Klasyku. James zgubił jednak gdzieś swoją formę i ostatecznie w meczu z Valencią obaj wylądowali na ławce rezerwowych, a Benítez przypłacił tą decyzją utratę posady.

Pewne jest, że Zidane nie posadzi dziś na ławce ich obu, ale nie może też od początku postawić na jednego i drugiego. Obecny trener Królewskich jest dla Jamesa piłkarskim idolem i Kolumbijczyk wielokrotnie próbuje naśladować na boisku legendarnego zawodnika Realu, co na pewno nie uszło uwadze Zizou. Francuz pamięta jednak Isco z czasów pracy z Ancelottim i wie, jak wiele może dać on drużynie. Parafrazując Shakespeare'a można napisać – James czy Isco; oto jest pytanie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (42)

REKLAMA