REKLAMA
REKLAMA

Materazzi: Benítez zawsze ma te same problemy

Włochy życzy Zidane'owi wszystkiego dobrego
REKLAMA
REKLAMA

– Ja mam swoje rzeczy do robienia, nie świętuję czyjegoś zwolnienia czy nie analizuję tego, że na ławce Królewskich miejscem zamienili się moi „wrogowie”. Każdy ma swoją drogę i takie znęcanie nie byłoby sprawiedliwe. Ja już mówiłem, co miałem powiedzieć – stwierdził Marco Materazzi, legenda Interu Mediolan i reprezentacji Włoch. Obrońca miał swoje pozaboiskowe i boiskowe starcia z Benítezem i Zidane'em.

– Odejście Rafy? Ja to przepowiadałem, pomyliłem się tylko o kilkanaście dni. Możesz być najlepszy na świecie, ale nie zajdziesz daleko, jeśli nie okazujesz zawodnikom empatii, jeśli nie masz dobrych stosunków z piłkarzami z największą osobowością i jeśli nie są z tobą ci, którzy nie grają, bo to oni pomagają ci w najtrudniejszych chwilach.

– Real Madryt to trudny klub. Nie wystarczy być wybrańcem prezesa, żeby być odpornym na wszystko. Kibicom nie wystarcza tam 1:0, a jeśli zdobywasz wiele bramek, to nie podoba im się, gdy obrona ich za dużo traci. Benítez pod tym względem był ryzykowną opcją.

– Czy Rafa się zmieni? Nie, ja go znam. Zawsze ma te same problemy i jeśli po przyjściu do Realu, zamiast szukać dobrej atmosfery z Cristiano, postawił na Bale'a, to ja oglądam znowu ten sam film. W pierwszym dniu w ośrodku Pinetina było czterech liczących się zawodników: porozmawiał z Zanettim, z Cambiasso i z Córdobą. Nie zamienił ani słowa z Chivu. To, że nie mówili w jednym języku, było słabą wymówką.

– Zidane? Nie widziałem innej opcji niż powierzenie mu zespołu albo powrót Ancelottiego. To logiczny wybór. Siła osobowości Zidane'a będzie dobra dla szatni, szczególnie że wcześniej pracował z tymi graczami. Jednak to nie będzie spacerek. Byli wielcy zawodnicy często po 2-3 meczach są pod presją osiągnięcia dobrych wyników. Mimo wszystko życzę mu wszystkiego dobrego.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

REKLAMA