REKLAMA
REKLAMA

James przez rok bez prawa jazdy?

Pomocnik słono zapłaci za ucieczkę przed policją
REKLAMA
REKLAMA

James Rodríguez nie wszedł prawą nogą w Nowy Rok. El Mundo informuje dziś, że Kolumbijczyk może słono zapłacić za piątkową ucieczkę przed policją i jazdę samochodem z prędkością 200 km/h. Pędził autostradą M-40 do Valdebebas, by nie spóźnić się na noworoczny trening i lekceważył polecenia stróżów prawa, którzy nawoływali do niego przez megafon, żeby zwolnił i zjechał na pobocze.

Pomocnik tłumaczył, że obawiał się spóźnienia na trening, a komendy funkcjonariuszy nie trafiały do jego uszu, ponieważ w prowadzonym przez niego Audi R8 leciała głośna muzyka. Atakujący zostanie oskarżony o przekroczenie prędkości, niebezpieczną jazdę i niedostosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. W Hiszpanii przekroczenie prędkości o 80 km/h stanowi już przestępstwo (na tym odcinku autostrady można było jechać maksymalnie 100 km/h), więc sprawa musi skończyć się w sądzie. Madrycki dziennik donosi, że zawodnik straci prawdopodobnie prawo jazdy na jeden rok, a dodatkowo może zapłacić karę w wysokości 30 000 euro za ucieczkę przed policją i karę 20 000 euro za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym.

W lutym 2013 roku podobnego wykroczenia dopuścił się Karim Benzema, gdy wracał z Valdebebas do swojego domu w dzielnicy La Finca. Francuz na tej samej autostradzie pruł z prędkością 195 km/h (niektóre źródła podają 216 km/h) i został zatrzymany przez policję. Sąd zabrał wówczas napastnikowi prawo jazdy na osiem miesięcy i wyznaczył karę w wysokości 18 000 euro.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (35)

REKLAMA