– Wszelkie okoliczności sprzeniewierzyły się przeciwko nam. Kontuzje, szczególnie ta Canalesa, sprawiają, że jesteśmy dziś bardzo smutni. Sergio przed odniesieniem urazu spisywał się bardzo dobrze. To spory cios zarówno z punktu widzenia sportowego, jak i czysto ludzkiego. Już dwukrotnie wracał po poważnych problemach ze zdrowiem i jestem przekonany, że i tym razem po raz kolejny będzie miał okazję cieszyć się grą w piłkę, czyli tym, co lubi najbardziej – powiedział na pomeczowej konferencji trener gości, Eusebio Sacristán.
– Karne? W tym spotkaniu napotkaliśmy wiele przeciwności. Nie wiem, czy to kwestia pecha czy przypadku, ale z tym arbitrem przydarza nam się coś podobnego nie po raz pierwszy. Szkoda.
– To była dobra okazja na wywiezienie korzystnego rezultatu. Wiedzieliśmy o sile rażenia Realu Madryt, w pierwszej połowie mieliśmy kilka słabszych momentów, jednak po golu na 1:1 nadszedł nasz najlepszy okres. Nie brakowało z naszej strony gry do przodu, mieliśmy kontrolę, jednak nie udawało nam się podchodzić wieloma zawodnikami w pole karne. Nie mieliśmy wykończenia. Potem Real trafił nam po rogu i bo to dla nas ciężki cios. Sprawy zdecydowanie się skomplikowały.
– Nie lubię rozmawiać o okolicznościach, gdy przegrywamy. Kiedy wygrywamy, wszystko zależy od nas. Kiedy przegrywamy, również. Jestem pewny, że mogliśmy zdziałać więcej. Czasami okoliczności nie sprzyjają, tak dziś właśnie było. Chodzi zarówno o kontuzje, jak i inne sprawy.
– Żeby zdobywać punkty, musimy robić dobrze wiele rzeczy. Gdybyśmy posyłali więcej zawodników w pole karne lub gdybyśmy lepiej uwalniali się spod krycia, moglibyśmy wywieźć z Madrytu lepszy rezultat. Są jednak pewne aspekty, w których widać poprawę.
– Gra piłką? Byłem taki zarówno jako piłkarz, jak i trener. Myślę, że mamy idealnych graczy do tego stylu. Oni są tego samego zdania.
Eusebio: Z tym arbitrem nie po raz pierwszy nam nie po drodze
Konferencja trenera gości
REKLAMA
Komentarze (11)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się