Mauricio Pochettino to obecny trener Tottenhamu Hotspur, w przeszłości trenował też Espanyol i Southampton. Hiszpan udzielił wywiadu dla gazety El Mundo, w której skomentował sprawę zwolnienia José Mourinho uważanego przez media za potencjalnego trenera Królewskich, a także napiętą sytuację Rafy Beníteza w Realu Madryt.
Obecnie na ławkach trenerskich w Premier League panuje spory niepokój. Ostatnią ofiarą był Mourinho. Jesteś tym zdziwiony?
Tak, bardzo mnie to zdziwiło i zasmuciło. José jest jednym z najlepszych trenerów na świecie. To jasne, że jest to lekcja dla wszystkich. Dzisiaj piłka nożna nie czeka na nikogo. Rozgrywki nie wiedzą, kto jest najlepszym, a kto najgorszym szkoleniowcem. To niszczarka, która nadchodzi z góry. Jest również jasnym, że angielski futbol zmienił się od ostatnich dwudziestu lub piętnastu lat, kiedy była w nim cierpliwość dla trenerów i stawiano na projekty. Obecnie stawia się na nazwiska i jutrzejszą wygraną.
Definicją niecierpliwości w Hiszpanii jest Real Madryt. Benítez wpadł w turbulencje, prawie jak w piekle...
To cena, którą musi płacić klub taki jak Real Madryt. W Realu nie ma półśrodków, jest wszystko albo nic. Kiedy ktoś akceptuje wyzwanie trenowania tego klubu, musi liczyć się z konsekwencjami. W Realu nie możesz remisować ani wygrywać 1:0, musisz wygrywać każde spotkanie po 4:0. Musisz wygrywać w derbach, musisz zdobywać mistrzostwo, wygrywać Ligę Mistrzów. Ponieważ kulturą i dziwactwem Realu jest wygrywanie. Jako menedżer chcesz sympatyzować z swoimi kolegami po fachu i wiedzieć, że jest trudno, ale dziewięćdziesiąt dziewięć procent z światowych trenerów chciałoby być na miejscu Beníteza. Jeśli chodzi o mnie, podoba mi się, gdzie jestem, jednak dziewięćdziesiąt dziewięć procent...
Pochettino: Prawie każdy chciałby być na miejscu Beníteza
Trener Tottenhamu o sytuacji Królewskich
REKLAMA
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się