REKLAMA
REKLAMA

Canales: Nie będziemy przestraszeni po 10:2

Pomocnik Realu Sociedad przed środowym starciem
REKLAMA
REKLAMA

– Przeszłość w Realu Madryt? To klub, w którym spędziłem najmniej czasu, jednak żywię wielką sympatię wobec kibiców Królewskich. Zawsze traktowano mnie bardzo dobrze, podobnie jak resztę kolegów – powiedział piłkarz Realu Sociedad San Sebastián, Sergio Canales, przed środowym starciem jego drużyny na Santiago Bernabéu.

– Potyczka z Realem to jedna z tych, które zaznaczasz w kalendarzu na czerwono, ponieważ to jedno z najtrudniejszych możliwych spotkań. Gramy na wyjeździe, jednak to, że mierzymy się z nimi tuż po świętach może sprawić, że będzie to najodpowiedniejsza chwila na starcie z nimi. Będziemy musieli wykorzystać wszystkie okazje, które sobie stworzymy, nie możemy się w żadnej chwili poddawać. Do Madrytu pojedziemy z tym nastawieniem co zawsze – będziemy starali się wygrać. Zobaczymy, na ile będzie nas stać.

– Przyszłość Beníteza? Wiemy, czym jest Real Madryt. Każdego roku poruszany jest ten sam temat. Nie sądzę jednak, by działało to na naszą korzyść.

– Liga nie przywykła do grania tego dnia (mecz odbędzie się 30 grudnia – przyp.red). To szczególny okres dla wszystkich. Musimy być jednak skoncentrowani. Mam nadzieję, że te kilka dni przerwy posłużyło nam, by odpowiednio nastroić się psychicznie. Chcemy w jak najlepszy sposób zakończyć rok.

– 10:2 z Rayo? Wiemy, że Real przystąpi do meczu z nami po goleadzie z Rayo, jednak wiemy też, że było to trochę dziwne spotkanie. Nie będziemy jechać na Bernabéu bardziej przestraszeni. Potrzebujemy punktów i wyjdziemy na murawę, by zwyciężyć, bez żadnych kalkulacji.

– Naładowaliśmy baterie i czujemy się bardzo dobrze. Brakuje nam kilku graczy, jednak staramy się jak najlepiej przygotować do środowego starcia. Zawsze dobrze spędzić trochę czasu z rodziną, ale za kilka dni czeka nas ważny mecz i musimy być przygotowani w stu procentach.

– Styczeń będzie dla nas kluczowym miesiącem. Byliśmy tego świadomi jeszcze przed świętami. Drużyna wykazuje zaangażowanie i chęci. Nie ulega wątpliwości, że musimy poprawić kilka aspektów, ponieważ nasze wyniki nie są zadowalające. Nawet jeśli gra nie wygląda źle, musimy wciąż pracować, gdyż rezultaty nie wyglądają tak, jak byśmy tego chcieli.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA