Menu
El Jarek / Mega, RealMadridTV

Cristiano: Jesteście rozpieszczeni, to jest problem

Wywiady ze strefy mieszanej

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Cristiano poza udzieleniem wywiadu Antenie3 pojawił się też w strefie mieszanej, gdzie rozmawiał z dziennikarzami radiowymi i telewizyjnymi. Oto zapisy tych rozmów:

Radia:
Jak oceniasz występ drużyny i swój? Musisz być bardzo szczęśliwy.
To był dobry wieczór, ale nie szczęśliwy, bo jeszcze niczego nie wygraliśmy. Awansowaliśmy tylko z grupy. Nie będę kłamać, że nie cieszę się z rekordu goli w fazie grupowej, ale najważniejsza jest drużyna. Moim zdaniem poprawiamy się mecz po meczu, jesteśmy dobrzy w obronie i mocni w ataku. Karim wrócił w dobrej dyspozycji, też trafia. To jest dla mnie najważniejsze.

Mamy tego pecha, że rzadko rozmawiamy, a o tobie ogólnie mówi się wiele. W tym sezonie strzeliłeś już chyba 21 goli. Jak czujesz się na boisku? Komfortowo? Gra bliżej środka to twój pomysł? Jak Cristiano czuje się w tym Realu?
Zawsze rządzi trener. Ja czuję się dobrze. Trener dopiero do nas dołączył, ale już zaaklimatyzował się w klubie, co wcale nie jest łatwe. Wymagania są ogromne, ale teraz mamy serię pięciu wygranych z rzędu, to dobra seria. Jeśli chodzi o mnie, to może pozostawałem poniżej swojego poziomu, ale też miałem swoje sprawy, miałem swoje problemy. To jednak zostawiam dla siebie, wolę je zachować. Jednak teraz czuję się lepiej, lepiej fizycznie, lepiej także psychicznie. Mam nadzieję, że będzie tak przez cały sezon, a ja będę pomagać golami i asystami, bo to jest najważniejsze dla Realu Madryt i dla mnie.

Cris, w ostatnim meczu tutaj z PSG odbyłeś dwie rozmowy z ludźmi z tego klubu. Najpierw wyszeptałeś coś na ucho trenerowi Blankowi, potem ciepło przywitałeś się przy nas z prezesem PSG.
Rozmawiałem z trenerem, z prezesem, ale też z wieloma innymi ludźmi, czego nie widzieliście. Wy tworzycie zamieszanie, które nie istnieje.
A co dokładnie powiedziałeś Blankowi?
Wy to jesteście zawsze ciekawscy, ale ok, powiem wam [śmiech]. Laurent Blanc w przeszłości wypowiadał się bardzo dobrze na mój temat. Nie chodzi nawet o ten mecz w Paryżu, ale jeszcze dużo wcześniej. Wypowiadał się w sposób, jaki bardzo mi się podobał. Powiedziałem mu po prostu, że bardzo dziękuję za tamte słowa i że też podziwiam jego pracę, nic więcej. Co do prezesa PSG, to znam go od wielu lat. Spotykaliśmy się na galach FIFA czy UEFA. Wydaje mi się miłym gościem, spotkaliśmy się też kiedyś w restauracji, zawsze traktował mnie świetnie. Więc jeśli ludzie traktują mnie dobrze, to ja staram się traktować ich tak samo. Więc to były proste rozmowy, tak było. Nic więcej.

[Meana] Cristiano, pytanie od madridismo: co z przyszłością? Zostajesz w Realu? Widzisz siebie w Madrycie w następnym sezonie?
Mam kontrakt na kolejne dwa sezony, więc tutaj zostanę.

Mówiono też wiele o tym, jak prezes...
Jaki znowu prezes? Kolejne zamieszanie? [śmiech]
Twój.
Florentino?
A ilu ich masz?
No tak, jednego, Florentino [uśmiech].
Chodzi o moment, kiedy przed meczem prezes zatrzymał cię, żeby coś ci zarzucić czy wyjaśnić. Ty byłeś mocno zaskoczony. O co chodziło?
Prawda jest taka, że nie pamiętam, ale on rzucił coś w żartach. Nie mówił poważnie. Jeśli byłby jakiś problem, to on by zadzwonił, a nie robił coś takiego przed kamerami. Wezwałby mnie do biura i odbylibyśmy rozmowę. Nic tam się nie stało, po prostu zażartował.

Cristiano, wiemy, że masz świetne stosunki z Piqué, że masz nawet jego buty, którymi wymieniliście się po finale Ligi Mistrzów. On ostatnio zamieścił wpis z samymi uśmieszkami dotyczący Realu Madryt. Co o tym sądzisz? To brak szacunku?
[uśmiech] Że to nie zasługuje na komentarz. Ja nie reklamuję nikogo za darmo. Już zrobiłem tak z wieloma ludźmi, więc nie chcę więcej mówić o takich sprawach, bo to strata czasu.

Mówisz, że Benítez się zaaklimatyzował. Czy teraz jest inny? Zmienił się od czasu letnich przygotowań? To inny trener? Jest bliżej was? Mniej taktyki, więcej ciepła?
[śmiech] Ja uważam, że ludziom trzeba dać czas na pracę. Ja sądzę, że on wykonuje dobrą robotę. Bycie trenerem Realu to bardzo trudna sprawa, to jasne. Trzeba więc dać mu czas, o czym wiele razy mówił prezes. Nie jest łatwo. Może faktycznie nie zaczęliśmy sezonu tak, jak chcieliśmy, ale to nie tylko wina trenera. My, piłkarze, też jesteśmy temu winni. Jednak teraz krok po kroku jest coraz lepiej i sprawy idą lepiej. Ja uważam, że trener wykonuje dobrą pracę.

Co powiesz o dyspozycji i nastawieniu Benzemy?
Bardzo cieszę się z Karima. Przeszedł przez trudną sytuację osobistą. Te dwa mecze go podładowały i jest w świetnej formie. Widzę u niego pewność siebie i to dobre dla Realu i dla niego.

Arbeloa powiedział, że po Barcelonie musieliście coś zmienić.
Kiedy przegrywasz, to zawsze musisz coś zmienić, nie tylko w piłce, w całym życiu. Kiedy robisz coś źle, nie idzie ci, to musisz to zmienić. To robimy. Barcelona też przegrywała i traciła cztery gole z Athletikiem czy Celtą. To może się zdarzyć, to mecz piłki nożnej. Oczywiście tego nie chcieliśmy, nie zagraliśmy dobrze, ale może to było coś dobrego, żeby się obudzić, żeby czegoś się nauczyć. Ja wyciągam z tego pozytywne wnioski. Wiadomo, że porażka nigdy nie jest dobra, ale teraz mamy dobre okres i trzeba skupić się na tym.

Co sądzisz, gdy ludzie określający się jako madridistas nazywają cię Penaldo?
Co to ma oznaczać?
Że strzelasz tylko gole z karnych.
[śmiech] Muszą chyba spojrzeć na statystyki. Może faktycznie tak jest. Ile goli strzeliłem w karierze w Realu Madryt?
Ponad 330.
Więc raczej nie wszystkie są z karnych, co? [śmiech]
A ile jeszcze chcesz strzelić?
Tyle, ile się da. Chcę mieć z 600, z 700. Zobaczymy, ale wszystkie będą zapisane. Zawsze można wejść na YouTube i obejrzeć te gole.

Telewizje:
Ostatnio rekord goli pobiłeś w sezonie, w którym wygraliście Ligę Mistrzów.
Oby tym razem było podobnie. Cieszę się z tej fazy grupowej, ale to zasługa całej ekipy. Szczególnie dzisiejsze spotkanie. Wiadomo, że Malmö to nie jest topowa drużyna, ale zasługiwaliśmy na taką wygraną przez intensywność, jaką pokazaliśmy.

To twój najbardziej nieregularny rok. Zachowujesz dobrą średnią, ale strzelasz rzadziej. Jak to rozumiesz?
[długi śmiech Cristiano i spojrzenie na oficera prasowego] Wy jesteście rozpieszczeni. To jest problem.
Czyli uważasz, że ludzie są wobec ciebie niesprawiedliwi?
Niech mówią co chcą, dla mnie to naprawdę nie ma znaczenia. Ja skupiam się na swojej pracy, zawsze podchodzę do niej tak samo, a liczby nigdy nie kłamią. Dlatego pozostaję bardzo spokojny, pracuję, próbuję maksymalnie pomagać drużynie i zobaczymy, co wydarzy się na koniec.

Karim dziękował dzisiaj za wsparcie kolegów, klubu, trenera i piłkarzy. Jak oceniasz Karima?
Bardzo cieszę się z jego występów. Strzelał w ostatnich dwóch meczach, to bardzo mu pomoże, także drużynie. Cieszę się, że idzie mu dobrze.

Jakie masz stosunki z trenerem?
Dobre, zawsze mam dobre stosunki ze wszystkimi, także z kolegami.

Mieliście fajny gest wobec Czeryszewa. Jak do tego doszło? Planowaliście to?
Nie, nie. To była inicjatywa Arbeloi. On krzyknął po golu, żebyśmy wszyscy podbiegli do Czeryszewa. Jesteśmy drużyną, więc to normalne zachowanie. Wyszło fajnie, ale to nie było planowane.

Zostajesz w Realu Madryt? Wiele mówi się o twojej przyszłości.
Jasne, mam ważny kontrakt i to oczywiste, że zostanę.
A nie oferujesz się innym klubom?
Ja się komuś oferuję? [śmiech] To świetnie.
Wielu ludzi mówi, że wykonujesz gesty wskazujące na odejście, chodzi tu o PSG.
Mówiłem już twoim kolegom, że jeśli ludzie traktują cię dobrze, dziennikarze, piłkarze, trenerzy czy prezesi, to staram się zachowywać tak samo wobec nich. Nie ma znaczenia czy taki ktoś jest z PSG, Manchesteru czy Chelsea, ja z takimi ludźmi zawsze będę rozmawiać w normalny sposób. Trener Blanc mówił o mnie dobrze, więc mu za to podziękowałem i powiedziałem, że podziwiam jego pracę. Z prezesem PSG znamy się dosyć długo i dlatego tak go potraktowałem.

Wierzysz, że zagracie jeszcze w Pucharze Króla?
Mam nadzieję, że tak.
Jak to skomentujesz?
Wypowiadali się już na ten temat prezes i trener. Obyśmy mogli grać dalej.

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!