Cztery pojedynki dzielą koszykarskie drużyny od zakończenia pierwszej rundy zmagań w rozgrywkach Turkish Airlines Euroligi. Nim przyjdzie czas na podsumowania, niektóre zespoły mają jeszcze coś do udowodnienia. Jednym z nich jest Real Madryt, czterokrotnie schodzący z parkietu pokonany i zajmujący obecnie przedostatnie miejsce w grupie. Jeżeli pragnie grać dalej, musi zacząć wygrywać. Następną ku temu okazją będzie wizyta w Belgradzie i starcie z Crveną Zvezdą.
Powodów do paniki nie ma, bowiem wystarczy, że madrytczycy wyproszą z wyższej pozycji SIG Strasbourg i nie dadzą się przegonić najbliższemu rywalowi, a awans będą mieli zapewniony. Obrońca tytułu powinien jednak aspirować o więcej i do samego końca walczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli. Obowiązkiem jest zapomnienie o ostatnich niepowodzeniach (lub użycie ich jako dodatkowej motywacji) i wygranie wszystkich pozostałych w tej rundzie meczów.
Kto wie, czy po ostatniej kolejce bardziej podrażnieni i żądni zwycięstwa nie będą koszykarze Crveny Zvezdy. Tydzień temu odwiedzili Strasburg i, podobnie jak zespół madrycki, wrócili stamtąd z kolejną porażką na koncie. Pragnienie sukcesu może być o tyle większe, że prowadzili w tym meczu różnicą dwudziestu jeden punktów, ale nie potrafili tak znaczącej przewagi utrzymać. Otworzyli starcie w niecodzienny sposób, siedmioma trójami w dziesięć minut, a potem, wskutek lepszej obrony przeciwnika, zaczęli grać chaotycznie i nerwowo. Wiele zależeć będzie więc od poziomu defensywy, jaką zaprezentują podopieczni Pabla Lasa.
KK Crvena Zvezda zmierzy się z Realem Madryt w piątek, o godzinie 20:00, na parkiecie hali Pionir w Belgradzie. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 7. kolejki fazy grupowej Turkish Airlines Euroligi.
Walka o przetrwanie
Koszykarze zagrają dziś w Belgradzie
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się