REKLAMA
REKLAMA

Piłkarze muszą zareagować

MARCA o graczach na cenzurowanym
REKLAMA
REKLAMA

MARCA stwierdza, że po meczu z Barceloną przeanalizowano winę Florentino Péreza i Rafy Beníteza. Trzecią stroną są zawodnicy. Drużyna zbudowana, żeby wygrać wszystko i zdetronizować Katalończyków, musi teraz odpowiedzieć na boisku. Szczególnie przed kibicami, którzy są zmęczeni kolejnymi zawodami, które fundują im piłkarze.

Dziennik przechodzi do nazwisk i na pierwszy plan wysuwa BBC. W Klasyku trio oddało zaledwie cztery strzały, pierwszy w 67. minucie. Przez cały mecz atak był odcięty od kolegów i jest wyraźnie pod formą. Cristiano w ostatnich ośmiu meczach zdobył zaledwie trzy gole, zawiódł w starciach z PSG, Sevillą i Barceloną. Bale i Benzema przez ostatnie tygodnie byli kontuzjowani, a ich powrót po przerwach nie wypadł najlepiej, tym bardziej w porównaniu z Neymarem i Suárezem, którzy przeprowadzili Blaugranę przez okres bez Messiego.

Następni w kolejce są Kroos czy Modrić. Szczególnie Niemiec w tym sezonie jest daleko od formy, jaką prezentował u Ancelottiego czy nawet w Bayernie Monachium. Jest wolny, źle się ustawia, Iniesta w sobotę mijał go jak odrzutowiec. Bez Casemiro nie potrafił przejąć środka pola. Benítez próbuje szukać mu innych pozycji, wysuwa go nawet w pressingu do pierwszej linii, ale to daje bardzo mało. Nie ma go w obronie, w rozegraniu ani pod bramką rywala. Mimo wszystko trenerzy dalej w niego wierzą i najwyższy czas, żeby się obudził.

W obronie na cenzurowanym pozostali Ramos i Danilo. Hiszpan zawalił przy dwóch pierwszych golach i nie potrafił porozumieć się z Varane'em. Francuz też zaliczył jeden z najgorszych występów w całej karierze w Madrycie, ale to kapitan zaryzykował grą i miał utrzymać defensywę. Teraz odpocznie przez miesiąc. Po powrocie wszyscy będą oczekiwać najlepszego poziomu.

Z kolei Brazylijczyk po raz kolejny był niewidoczny w ataku i fatalny w obronie. Nikt nie wie, co dzieje się z zawodnikiem, który ciągnął Porto. MARCA stwierdza, że może chodzi o 30 milionów euro, jakie za niego zapłacano, może o samą presję wynikającą z gry pierwszym składzie. Bernabéu nie zobaczyło jeszcze jednak Danilo, na którego wszyscy czekają. Jeśli nie będzie lepiej, to do jedenastki bez problemu wróci Carvajal.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (15)

REKLAMA