– To trudna i ciężka noc dla nas wszystkich. Dzisiejszy mecz był jednym z tych, w których nic nie wychodzi – powiedział po porażce z Barceloną kapitan Królewskich. Ramos komentował też między innymi pogłoski o zmianie trenera.
– Byłoby absurdem nie wierzyć w pracę własnego trenera. Musimy teraz bardziej niż nigdy zjednoczeni z Benítezem i prezesem. Czy z Ancelottim było więcej feelingu? To zależy. Gdy trener jest tu dwa lub trzy lata, tak jak Ancelotti, to relacje są dużo lepsze niż przez tak krótki czas, jaki jest z nami Benítez.
– Słów już wstarczy, madridismo chce ich potwierdzenia na boisku. Dzisiaj tego nie pokazaliśmy, Barcelona zagrała naprawdę świetne spotkanie.
– Kto jest winny porażki? Nie chcę wskazywać jednej osoby. Gdy drużynie nie wychodzi, trzeba być jednością.
– Gdy przegrywa się mecz z Barceloną, ludzie wracają do domów bardziej przybici niż zwykle. Dziś wygwizdano wielkich piłkarzy. Publiczność żąda wyjaśnień i robi to poprzez gwizdy. Takie zachowanie to część tego klubu.
– Błędy w pressingu? To okoliczności gry. Nie możesz grać pressingiem przeciwko Barcelonie przez 90 minut. Przez cały mecz ich gra była naprawdę dobra, trudno nam było wyjść spod ich presji.
Ramos: Nie wierzyć w pracę własnego trenera to absurd
Kapitan zawiedziony po porażce ale z wiarą w pracę trenera
REKLAMA
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się