REKLAMA
REKLAMA

Varane w Klasykach wspina się na wyżyny umiejętności

Francuz przeciwko Barcelonie spisuje się szczególnie dobrze
REKLAMA
REKLAMA

Raphaël Varane po raz kolejny będzie kluczowym elementem bloku defensywnego Realu Madryt na Klasyk. Środkowy obrońca potwierdza w tym sezonie, że jest jednym z liderów drużyny, zaś starcia przeciwko Barcelonie zawsze były w jego wykonaniu wyjątkowo dobre. Błyszczał w nich nie tylko w obronie, lecz także w ataku. To właśnie Katalończykom strzelił najwięcej bramek. Francuz dwa razy znajdował sposób na bramkarza Blaugrany w Pucharze Króla.

Oczywiście to nie wpisywania się na listę strzelców będzie wymagał od niego Rafa Benítez. Chodzi głównie o odzyskanie solidności w obronie, którą Królewscy błyszczeli aż do potyczki na Pizjuán – cztery stracone gole w 14 pierwszych oficjalnych meczach tego sezonu – do których w Sewilli, gdy Varane zaczął na ławce, wchodząc w 31. minucie za kontuzjowanego Ramosa, doszły kolejne trzy.

Ponadto Varane zawsze świetnie spisywał się w meczach z Barceloną. Sam zawodnik uważa mecz na Santiago Bernabéu w półfinale Copa del Rey w sezonie 2012/13 jako swój najlepszy w białej koszulce. Tamtego dnia Raphaël rozgrywał swoje 33. spotkanie w barwach Realu Madryt. Mając zaledwie 19 lat, obronił doktorat z gry obronnej na oczach całego madridismo – wybił z linii bramkowej strzał Xaviego, powstrzymał Cesca przed zdobyciem przez Barcelonę drugiego gola i wygrał kilka razy pojedynki biegowe z samym Messim. Na koniec dołożył po uderzeniu głową gola na 1:1, który pozwolił wybrać się Los Blancos na Campo Nuevo z niepogrzebaną nadzieją na ostateczny sukces. Tam reprezentant Francji także dołożył swoją cegiełkę, podwyższając prowadzenie Królewskich na 3:0 i tym samym praktycznie zapewniając drużynie udział w finale rozgrywek, który podopieczni José Mourinho przegrali jednak na Santiago Bernabéu przeciwko Atlético.

W tamtym spotkaniu Varane nie zagrał, ponieważ kilka dni wcześniej doznał kontuzji. Dwa i pół roku później Raphaël jest kluczowym zawodnikiem Realu Madryt. Klasyk jest najlepszą okazją, by jedynie to potwierdzić.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

REKLAMA