– Było to spotkanie, w którym nasza defensywa od początku wpłynęła na jego przebieg. Osiągnęliśmy dobrą przewagę w pierwszej kwarcie, a następnie wiedzieliśmy, jak ją utrzymać – powiedział Pablo Laso po pewnym zwycięstwie nad Manresą (106:68).
– Nawet po zejściu do szatni, kiedy rywale wrócili z wyższym poziomem defensywnym i grali z większą agresją, potrafiliśmy być stabilni w obronie, a w ataku poprawnie rozgrywaliśmy piłkę i wybieraliśmy dobre pozycje rzutowe.
- Odnoszę wrażenie, że byliśmy znacznie solidniejsi w sytuacjach jeden na jednego, byliśmy w stanie odpowiadać na akcje indywidualne, co czasami nas kosztuje. Dzięki temu cała defensywna konstrukcja ulega polepszeniu. Nastawienie było znacznie lepsze od samego początku meczu.
– Pozytywną stroną było przede wszystkim to, w jaki sposób reagowaliśmy na sytuacje indywidualne rywali od początku meczu. Następnie wyróżniłbym grę zespołu, w której wszystko jest ważne, jak bronienie poszczególnych sytuacji czy bloki. Pozbawiliśmy Manresę jej gry niemal od początku starcia.
– Trey ma przeciążenie, które ciągnie się od kilku dni i mamy nadzieję, że nie więcej. Jestem optymistą i oczekuję, że w poniedziałek będzie mógł trenować, a w środę będzie gotowy do gry przeciwko Chimkom.
Laso: Byliśmy solidniejsi w obronie
Pomeczowy komentarz trenera
REKLAMA
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się