Kolejny raz czekano na Cristiano Ronaldo. Kolejny raz czekano na niego na Sánchez Pizjuán. Stadion Sevilli to jedno z ulubionych miejsc Portugalczyka... do wczoraj. Cristiano strzelił Sevilli 19 bramek, 11 z nich na jednym z najtrudniejszych terenów w Lidze. Ale wczoraj nie miał swojego dnia. Nie pierwszy już raz w tym sezonie.
Ronaldo oddał pięć strzałów na bramkę Sergio Rico. Dwukrotnie pudłował i dwa razy został zblokowany. Jedyna celna próba nie sprawiła żadnych kłopotów bramkarzowi gospodarzy, który wczoraj nie musiał się zbytnio wysilać, by powstrzymać Cristiano. Atakujący Królewskich najzwyczajniej nie dawał mu do tego powodów.
Wielu zawodników było wściekłych na egoistyczne zachowanie CR7 przy jednej z kontr w drugiej odsłonie meczu. Sergio Rico źle wyprowadził piłkę, a Cristiano oddał anemiczny strzał z okolic linii szesnastego metra, mając po prawej stronie zupełnie niepilnowanych w polu karnym Modricia i Jamesa. Największe pretensje do Ronaldo miał Chorwat, który wymownymi gestami opisał zachowanie Cristiano w tej akcji.
Portugalczykowi zabrakło wczoraj tego, czego się od niego wymaga – bramki. 26 celnych podań na 32 próby to zdecydowanie za mało, jeśli mówmy o aktualnym właścicielu Złotej Piłki.
Wyłączony
Kolejne słabe spotkanie Cristiano
REKLAMA
Komentarze (198)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się