MARCA stwierdza, że Zlatan Ibrahimović w wieku 34 lat w piłce zrobił prawie wszystko, ale na przykład nie zagrał w Realu Madryt. Na to już raczej za późno, ale zawodnik chce pokazać Florentino Pérezowi, że zrobił błąd, gdy dwa razy rezygnował z możliwego transferu. Szwed nie podejdzie do meczu z Królewskimi w najlepszej dyspozycji, ale na najwyższym poziomie na pewno będzie jego motywacja.
Najpierw Zlatan mógł dołączyć do Realu, gdy szukał odejścia z Barcelony. Florentino stwierdził jednak, że pomimo oferty ze strony Mino Raioli, agenta zawodnika, który szukał zranienia Katalończyków, ma już wystarczające gwiazdy w ataku, jak Cristiano i Benzemę. Potem w 2014 roku Ibrę do Madrytu chciał sprowadzić Ancelotti, ale operację tym razem w zarodku zdusił Al-Khelaifi, prezes Paris Saint-Germain. Królewscy nie walczyli, nawet pomimo chęci swojego trenera.
Dotychczas napastnik odwiedzał stadion Realu Madryt z Juventusem (sezon 2004/05), reprezentacją Szwecji (2007/08) i Milanem (2010/11). Wszystkie trzy wizyty kończyły się porażkami, a jego zespoły nie zdobyły nawet gola. Czwartą drużyną, w barwach której Szwed grał przeciwko Królewskim, była Barcelona. To właśnie w swoim pierwszym Klasyku na Camp Nou zdobył jedynego gola przeciwko Los Blancos, kiedy wykorzystał dośrodkowanie Daniego Alvesa i wygrał Blaugranie mecz. Teraz Ibrahimović chce polepszyć swój dorobek przeciwko Realowi, szczególnie na Bernabéu, w koszulce Paris Saint-Germain.
Szwed ma coś do udowodnienia. Może nie chodzi o zadrę, ale MARCA stwierdza, że w napastniku może coś siedzieć w środku i dlatego ten mecz na terenie Realu jest dla niego tak ważny.
Ibrahimović przyjeżdża zmotywowany
MARCA o historii Szweda i Realu Madryt
REKLAMA
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się