Po braku powołania dla Keylora Navasa, który po meczu z Celtą narzekał na przeciążenie mięśnia, wszystko wskazuje na to, że jutro szansę debiutu w oficjalnym meczu otrzyma Kiko Casilla. Uraz Kostarykanina nie jest poważny, ale trenerzy wolą oszczędzić go na mecz z PSG. W decyzji pomógł fakt, że na ławce czeka Hiszpan.
Zaufanie do Casilli jest pełne, ale dotychczas nie było nawet okazji na danie szansy Hiszpanowi, bo Navas bronił znakomicie. Ostatecznie 29-latek do składu wskoczy dzięki urazowi kolegi i spełni jedno ze swoich marzeń, jakim jest debiut w koszulce Królewskich w oficjalnym meczu. Hiszpan latem rozegrał 215 minut w czterech sparingach i nie puścił w tym czasie bramki. Niektórzy nawet zapowiadali, że były bramkarz Espanyolu może walczyć o pierwszy skład, ale Benítez nie musiał zmieniać swojego pierwszego wyboru.
Casilla zostanie siódmym bramkarzem, jaki zagra w Realu Madryt w ostatnich trzech latach. W poprzednich sezonach podstawowymi zawodnikami byli Casillas i Diego López, w tym bramki bronił Navas, a małe szanse otrzymywali w tym okresie również Pacheco, Jesús i Adán.
Nadchodzi szansa Kiko Casilli
Hiszpan zastąpi kontuzjowanego Keylora
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się