– W Porto przyjęto mnie w znakomity sposób. Każdego dnia jestem coraz bardziej przekonany co do tego, że podjąłem najlepszą możliwą decyzję. To dziwne uczucie pozostać na Półwyspie, jednocześnie będąc poza domem, w innym kraju. Tęsknisz za ludźmi, przyjaciółmi, rodziną, ale tak już jest – powiedział Iker Casillas.
– Odejście z Realu? Potrzebowałem postawić kropkę, zakończyć pewien etap i poszukać nowych wyzwań. To jasne, że nie jest tak samo, jednak jestem naprawdę bardzo zadowolony.
– Przyszłość? Chcę wypełnić do końca kontrakt. Czas pokaże, jakie będzie najlepsze rozwiązanie. Mam 34 lata, a nie 24. Czuję się trochę, jakbym poznawał siebie na nowo.
– Mam się dobrze zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Nie narzekam na żadne dolegliwości. Bramkarz może grać dłużej niż zawodnik z pola. Uważam, że dam radę wytrzymać jeszcze kilka lat.
– Liga Mistrzów? Bardzo chciałbym finału Real-Porto. To oznaczałoby, że klub mojego życia dobrze wywiązał się z zadania. W pierwszej kolejności najbardziej zależałoby mi na zwycięstwie Porto, choć w środku byłoby mi bardzo smutno. Miałbym skrajne uczucia.
– W adaptacji bardzo pomogli mi Tello, Marcano i Alberto Bueno, którzy także grali w Hiszpanii.
Casillas: Czuję się trochę, jakbym poznawał siebie na nowo
Były kapitan o bieżących sprawach
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się