MARCA twierdzi, że zazwyczaj Luka Modrić medialnie ginie w cieniu bramek Cristiano, gry Benzemy, siły ataku Bale'a czy asyst innych graczy, ale jest bardzo doceniany w drużynie. Tym razem wychodzi jednak wyraźnie na pierwszy plan, bo ogromny szacunek mają do niego również rywale. W Atlético mają się wręcz obawiać pomocnika Królewskich, a najmocniej chwali go Simeone, który uważa, że to kluczowa część gry ekipy Beniteza.
Modrić jest dla trenera Rojiblancos idealnym połączeniem obrony z atakiem, latarnią w rozegraniu i pięknem futbolu w Realu Madryt. Jeśli ma dzień, gra fantastycznie. Kluczową kwestią jest u niego zmiana rytmu, która rozbija defensywę przeciwnika i może zmylić każdego obrońcę czy system, nawet ten stworzony w Atlético. W poprzednim sezonie Chorwat nie wystąpił aż w 4 z 8 derbowych starć i jego nieobecność zawsze była mocno odczuwalna.
Jednak teraz Luka zapomniał o kontuzjach i dowodzi zespołem. Znowu jest dynamiczny, szybki, pokazuje talent, a jeśli czuje się dobrze, to maszyna Realu pracuje pod jego dyktando. Pomocnicy Atlético mają jutro skupić się właśnie na nim. Gabi i Tiago mają robić wszystko, żeby utrudnić życie Chorwatowi i zatrzymać w ten sposób grę całego Realu. Simeone wyróżnia Modricia nie ze względu na bramki czy asysty, ale rytm, który wprowadza do meczu.
W Atlético taką rolę spełnia Koke, ale występ Hiszpana jest już praktycznie wykluczony. Dlatego Rojiblancos mają postawić bardziej na blokowanie niż atakowanie, by nie powtórzyła się sytuacja z pierwszej połowy pierwszego ćwierćfinałowego meczu Ligi Mistrzów, kiedy Real zdominował spotkanie. Wtedy Modrić grał, zabrakło go za to na przykład przy porażce 0:4. To będą jego 12. derby. Dotychczas wygrywał 6 razy, remisował 3 i tylko 2 razy przegrał. MARCA stwierdza, że to kolejny z powodów, przez które Lukita cieszy się takim szacunkiem.
Atlético najbardziej obawia się Modricia
Analiza dziennika MARCA
REKLAMA
Komentarze (31)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się