Wydaje się, że najważniejszym tematem w Realu Madryt przed wyjazdem do Bilbao jest stan Sergio Ramosa. Dzisiaj i jutro trenerzy ostatecznie zdecydują czy zawodnik pomoże drużynie w starciu z Athletikiem. Hiszpan jest bardzo potrzebny kolegom, bo szczególne zagrożenie budzi gra w powietrzu Aduriza. Królewscy przekonali się o tym w poprzednim sezonie, kiedy kapitana zabrakło na San Mamés, a zespół wyraźnie przegrał starcie i nie radził sobie z napastnikiem rywala.
Niestety zwichnięcia barku to zdradliwe urazy i często mała poprawa odbierana jest przez kontuzjowanego jako pozwolenie na powrót do normalnego wysiłku. W takich sytuacjach istnieje ogromne prawdopodobieństwo nawrotu kontuzji i wystąpienia dużo poważniejszych skutków. Dlatego chociaż Real potrzebuje Ramosa, to w środę zagra on tylko wtedy, gdy nie będzie wiązać się z tym jakiekolwiek ryzyko.
Jeśli Hiszpana zabraknie, na co ciągle wiele wskazuje, to parę stoperów utworzą Varane i Pepe, a w odwodzie pozostanie Nacho. Chociaż drużyna nie zagrała dobrze z Granadą, to zdaniem gazety stoperzy potrafili utrzymać dosyć wysoki poziom. W środę zadanie będzie dużo trudniejsze, ale Benítez mocno liczy na solidność w defensywie. Nawet jeśli Ramos nie zagra.
W oczekiwaniu na Ramosa
Jutro decyzja o występie Hiszpana
REKLAMA
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się