Przy analizie Granady MARCA stwierdza, że w Primera División między chęcią a możliwościami istnieje dosyć spory próg i doskonale widać to w Granadzie. Ta ekipa próbuje wprowadzać odważne założenia swojego trenera, typowe dla najlepszych klubów walczących o europejskie puchary, ale nie zawsze może to zrobić z powodu maksymalnych wymagań i ryzyka. Na razie bilans zespołu Sandovala to wygrana z Getafe na wyjeździe i porażki u siebie z Eibarem i Villarrealem. Bilans bramkowy to 3:7, więcej goli wpuścił tylko Espanyol, ale Katalończykom bilans tydzień temu popsuł właśnie Real Madryt.
Sandoval nie przyjmuje do wiadomości, że jego drużyna ma grać inaczej i wierzy w jakość zawodników. Trener zapewnia, że 15 kupionych latem piłkarz idealnie nadaje się do ofensywnej i pięknej gry. Ekipa ma grać odważnie i blisko siebie, a także walczyć o posiadanie piłki. Te założenia dostosowywane są do różnych systemów: mogliśmy obejrzeć 4-2-3-1 z Eibarem, 4-3-3 z Getafe i 4-4-2 oraz 3-4-3 przeciwko Villarrealowi. Przed starciem z Realem wątpliwość tworzy uraz Frana Rico. Jeśli pomocnik zdąży, to goście wyjdą w ustawieniu 4-3-3. W innym przypadku do gry w systemie 4-2-3-1 wejdzie Thievy.
Chociaż Granada popełniła mnóstwo błędów w wyprowadzaniu piłki w meczu z Villarrealem, to ciągle chce rozgrywać futbolówkę od tyłu. Słabością rywali Królewskich jest sytuacja, gdy gracze z przodu nie chcą lub nie mają czasu wracać. Zespół próbuje naciskać na rywala bardzo wysoko, a obrona jest wysunięta, przez co cierpią dosyć wolni stoperzy.
W drugiej linii spore problemy sprawia ekipie kontuzja Rubena Pereza, który wprowadzał spokój przez doświadczenie i dobre ustawianie się. W jego miejscu gra teraz Krhin, który otrzaskuje się z tą pozycją. Pomagają mu Rico i Márquez, którzy są trochę wysunięci.
Najwięcej jakości widać w ataku. Spory wybór i różni napastnicy, ale trener premiuje przede wszystkim szybkość. Success i Thievy to dwa pociski, a odnośnikiem gry jest gwiazda El-Arabi. Ofensywni gracze potrafią zaprezentować naprawdę wiele jakości.
Co ciekawe, w jednym z wywiadów trener Sandoval zdradził swój pomysł na grę w Madrycie. Rozrysował zespół bez nazwisk, ale złożony z 7 linii. Kolejno tworzyli je bramkarz, dwóch stoperów, dwóch bocznych obrońców, defensywnym pomocnik, dwaj boczni środkowi pomocnicy, dwaj skrzydłowi i środkowy atakujący.
Chcieć a móc
MARCA analizuje Granadę
REKLAMA
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się