– Bardzo chciałem zagrać, to byłyby ogromne emocje. Real to wielki klub. Grałem w nim przez dwa lata, miałem świetne chwile, chociaż były też takie trudniejsze – powiedział w rozmowie z Marcą Rafael Van der Vaart obecnie grający dla Betisu. Holender skręcił jednak kostkę i w ostatnich dniach rehabilituje ją zamiast grać w piłkę.
– Oczywiście, że utrzymuję kontakt z piłkarzami, z jakimi grałem w Realu. To jednak trudny klub. Pierwsze miesiące były świetne, wiele bramek i asyst, ale w ich kadrze zawsze jest mnóstwo dobrych zawodników. Czasami grałem w pierwszym składzie, a czasami nie. W Hamburgu występowałem w każdym meczu, a w Madrycie jeśli rozegrałem słabszy mecz, w następnym od razu lądowałem na ławce. Trudno jest dostosować się do czegoś takiego.
– Niezależnie od transferów Real Madryt już sam w sobie jest drużyną z ogromną jakością. Nie sądzę, że potrzebują wielkich wzmocnień.
– Chcemy wygrać na Bernabéu i spróbujemy to zrobić. Uważam, że z takimi ekipami lepiej mierzyć się na początku. Jeśli moglibyśmy wybierać, wolelibyśmy zrobić to teraz.
– Casillas to świetny gość, mocno go szanuję, bo rozegrał wszystko i wygrał wszystko. Sadzę, że dla niego przejście do Porto to coś bardzo dobrego, przeżyje nowe doświadczenie, coś nowego. On zawsze będzie związany z Realem, ale w tym wieku przeżycie czegoś innego jest doskonałym krokiem.
Van der Vaart: Bardzo chciałem zagrać
Zawodnik Betisu jest jednak kontuzjowany
REKLAMA
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się