Dzisiaj z przyczyn technicznych nie udało nam się spisać pełnej konferencji prasowej Rafy Beniteza, za co serdecznie przepraszamy. Zamieściliśmy już jej skrót, ale jedno pytanie i odpowiedź szkoleniowca zasługują na pełny zapis z powodu anegdoty, którą opowiedział trener Królewskich.
[Goal] Twierdzi pan, że podejmuje decyzje na cały sezon, ale zawsze analizuje pan każde spotkanie. Chcę zapytać o Bale'a, czy jego pozycja mediapunty nie podlega dyskusji na cały sezon czy może zmienić miejsce gry zależnie od okoliczności? To dotyczy Bale'a, ale i każdego innego zawodnika.
Przez dwadzieścia parę lat trenowania zawsze dokonuję analizy meczów. Dokonywałem ich już w wieku 16 lat, wyobraź sobie teraz, gdy mam tylu uzdolnionych ludzi wokół siebie. To mój obowiązek. Nie da się zagwarantować pozycji, miejsca i roli na boisku na cały sezon. Jedną z rzeczy, jakie podkreślam, jest swoboda ofensywnych zawodników, bo mają jakość, mają talent. Jeśli ustawię ich w określonej roli, to ludzie mówią, że podcinam ich talent i nie oferuję im swobody, a piłkarze czują małą gotowość do wykonywania wszystkiego, co mogą robić. A jak dam im już swobodę, to wy mówicie, że trzeba to wszystko dopasowywać i nie wiem co jeszcze. Ja nigdy nie wygrywam.
Mówiłem o tym już w innych klubach, ale powtórzę tutaj pewną historię. Problem jest taki, że widzisz na drodze starszego pana z synem, którzy prowadzą osła. Znacie ją czy nie? Mają tego osła i wtedy mija ich jakiś człowiek, który mówi: tych dwóch to głupki, po co idą na nogach, jak mają osła? Niech wsiądą na osła! Ojciec tego słucha i stwierdza, że jest w tym racja. Co robić? Wskakuje na osła. Ojciec jedzie na ośle, a synek idzie obok. Idzie kolejny gość, który mówi: co za wstyd, co to za ojciec, który jedzie na ośle i każe iść na nogach synkowi. Ojciec przyznaje rację, zeskakuje i wsadza syna na osła. Idzie kolejny człowiek, który mówi: ten synek młody, silny, tak dalej, a jego starszy ojciec idzie za nim na nogach, co za wstyd z powodu syna. Ojciec się zgadza i stwierdza, że obaj pojadą na ośle. Idzie ostatni gość i rzuca: biedny osiołek, tych dwóch ludzi na nim i takie tam. Podsumowanie: niezależnie od tego, gdzie wystawię tego czy tamtego, to ten, kto chce tworzyć debaty, stworzy debatę, żeby szukać spraw, które nie istnieją. Są też ludzie z analizami piłkarskimi, którzy stwierdzają, że ten lepiej sprawdziłby się na boku, a ten w środku i ja to akceptuję. Ok, to twoja opinia. Jednak powtarzam, ja zarządzam grupą. Zarządzam grupą nie na mecz, zarządzam grupą, żeby przez cały sezon utrzymać konkurencyjną kadrę i drużynę zdolną wygrywać. Czasami pomylę się, to oczywiste, bo wszyscy trenerzy się mylą. Jednak postaram się mylić jak najrzadziej i postaram się wyciągać odpowiednią postawę z kadry. Ciągle domykamy kadrę, bo mieliśmy kilka odejść, ale z każdym dniem coraz jaśniej widać, kto zostaje i kto ma tworzyć różnicę. Muszą się zjednoczyć, musimy się zjednoczyć i szukać wypełnienia celów, jakimi są i które chcę przedstawić fanom: stwierdzenia, żeby wszyscy byli spokojni, bo będziemy grać tak, jak ostatnio, z wielką intensywnością, bo drużyna będzie strzelać gole, bo drużyna będzie ofensywna, bo drużyna wierzy w siebie, bo drużyna wie, co ma robić. Na tej podstawie możemy radzić sobie lepiej lub gorzej, zależnie od momentu, ale my doskonale wiemy, co robimy, na pewno.
Benítez i anegdota o ośle
Fragment konferencji prasowej
REKLAMA
Komentarze (26)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się