– Śmiać mi się chce, gdy słyszę, że Real Madryt ma problem ze zdobywaniem goli. To jakiś żart, ponieważ mają w kadrze zawodnika, który strzela więcej bramek niż piętnaście zespołów w Primera División. Szanuję ludzi ze Sportingu, ale wolelibyśmy, żeby Real Madryt wygrał z łatwością w Gijonie, ponieważ teraz musimy stawić czoła rozwścieczonemu bykowi – powiedział Pepe Mel, trener Betisu, w programie Al Primer Toque.
– Real Madryt nie wygrał, ani nie zdobył bramki w pierwszym meczu, a to sprawia, że mecz u siebie będzie dla nich podwójnie wyjątkowy. Nie wiem, czy to nie jest scenariusz science fiction, ale musimy zagęścić pole gry, żeby tacy zawodnicy jak Bale czy Cristiano nie mieli wolnych przestrzeni.
– Benzema do poniedziałku przechodził rehabilitację. Szybko przystosuje się do swoich kolegów, to najlepszy socio Cristiano, potrafi zagrać „na ścianę” i zdobywać ważne gole. Pracowałem w Premier League i wiem, że byłby idealnym piłkarzem dla Arsenalu.
– Proszę ludzi o cierpliwość wobec Beniteza, chociaż on zna dobrze ten klub, bo stamtąd pochodzi, podobnie jak ja. Mistrzostwa nie zdobywa się w sierpniu czy we wrześniu, tylko walcząc każdego dnia. Najlepszym przykładem jest drużyna Luisa Enrique z poprzedniego sezonu.
– Rozumiem, że kibice chcieliby wiedzieć, jaka będzie przyszłość Ceballosa, ponieważ to wspaniały zawodnik, jednak w szatni nie panuje niepokój w tej sprawie. Nie możemy rywalizować z Realem Madryt o piłkarza, to nie byłoby dobre dla klubu.
Pepe Mel: Real Madryt ma problem ze zdobywaniem goli? To jakiś żart
Wypowiedzi trenera Betisu
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się