– Wiedziałem, że Sporting postawi trudne warunki. W pierwszej połowie traciliśmy dużo piłek. W drugiej części mieliśmy więcej okazji i można było wygrać ten mecz. Lepiej graliśmy piłką i lepiej podchodziliśmy pod ich pole karne. Brakowało ostatniego podania, żeby atakujący mogli oddawać strzały. Uderzenia mogły być też dokładniejsze. Trzeba było grać szybko i dokładnie. W drugiej połowie ekipa pokazała osobowość i charakter, chciała wygrać to spotkania – powiedział po meczu Rafa Benítez.
– Widać było, że gracze Sportingu grają ze sobą od dawna. Jasno znają system. Do tego narzucili sporą intensywność, co było widać po skurczach, jakie ich łapały. Zagrali jednak bardzo dobrze i trzeba oddać im ich zasługi.
– Widzieliśmy wiele akcji ofensywnych zawodników. W pierwszej połowie, kiedy mieliśmy przestrzeń do gry, mieliśmy sytuacje, gdzie zaangażowani byli wszyscy atakujący. Żeby uzyskiwać od nich odpowiednią postawę, trzeba dawać im pewną swobodę.
– To początek. Jeśli się nie mylę, to w poprzednim sezonie też nie zaczęto od wygranej [Real wygrał z Cordobą 2:0]. Mimo wszystko zostaje dobre wrażenie po drugiej połowie. W pierwszej trochę nam brakowało, ale trzeba iść dalej. Ja dalej jestem optymistą.
Benítez: Dalej jestem optymistą
Komentarze z konferencji prasowej
REKLAMA
Komentarze (65)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się