W Madrycie nie wiedzą, jak rozwiązać sytuację Fábio Coentrão. Odkąd Portugalczyk podpisał umowę z Królewskimi jego zaangażowanie nigdy nie było pełne, natomiast włodarze nie są w stanie się go pozbyć. Pozycja, na której występuje, jest najbardziej obleganą w drużynie – o pokrycie dwóch miejsc rywalizuje aż pięciu graczy. Dlatego też na Santiago Bernabéu mają poważne wątpliwości co do przydatności byłego zawodnika Benfiki.
Na tę chwilę Coentrão nie zrobił nic, by niechęć w jego kierunku była mniejsza, ponieważ przez kontuzję, której nabawił się podczas urlopu, stracił całą pretemporadę. Do treningów powrócił w poniedziałek, zaś wczoraj ćwiczył wraz z Abnerem (boczny obrońca Castilli, który doznał poważnej kontuzji w zeszłym sezonie). Do pełni sprawności ma dojść na start ligowych rozgrywek.
Tego lata często spekulowano na temat odejścia lewego defensora, jednak nikt nie zdecydował się na podjęcie konkretnych ruchów. Zainteresowana Fábio jest Benfica, jednak sam gracz raczej nie pali się do opuszczania stolicy Hiszpanii. Poza tym na Santiago Bernabéu nie trafiła żadna oferta, która usatysfakcjonowałaby włodarzy, którzy zapłacili za Coentrão 30 milionów euro.
Gdyby tego było mało, sprawy nie ułatwia fakt, że rok temu piłkarz przedłużył umowę do 2019 roku. Coentrão złożył podpis na nowym kontrakcie ukradkiem, jako jedyny nie ma zdjęcia z Florentino w momencie parafowania (Modrić, Benzema czy Varane doznali tego zaszczytu). Teraz w klubie szukają rozwiązania, które zdaje się nie nadchodzić. Wszystko wskazuje na to, że Fábio zostanie na kolejny sezon.
Impas w sprawie Coentrão
Portugalczyk prawdopodobnie zostanie na kolejny sezon
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się