García Remón wczoraj po raz pierwszy usiadł na ławce jako pierwszy trener Realu Madryt. Musiał poprowadzić drużynę z marszu przeciwko bardzo trudnemu rywalowi, jakim zawsze jest Osasuna, w wyjątkowych okolicznościach, które dla wielu są lub były początkiem kryzysu Realu Madryt.
Mecz nie mógł się zacząć gorzej dla nowego szkoleniowca, już w 11 minucie meczu kontuzji doznaje Solari i musi opuścić boisko. Remón musiał podjąć decyzję co robić dalej, mógł skorzystać z Juanfrana, albo wpuścić na plac napastnika. Skorzystał z drugiej opcji, wszedł Morientes a trener na lewą stronę przesunął Raúla. To było mistrzowskie posunięcie. Raúl udowodnił, że może grać na każdej pozycji i wczoraj był najgroźniejszym zawodnikiem na boisku. García Remón już w pierwszym swoim meczu, wykazał się dużą intuicją trenerską.
Sam Remón mówi - O liderowaniu na razie trzeba zapomnieć, José (Camacho) na pewno się cieszy, on odszedł, ale ludzie muszą wiedzieć, że jesteśmy liderem dzięki niemu.
García Remón zdał egzamin wstępny
Wczorajszy mecz był testem prawdy dla drużyny, ale i dla nowego trenera.
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się