REKLAMA
REKLAMA

Jeśli nie Casilla, to... Romero?

Królewscy obserwują Argentyńczyka
REKLAMA
REKLAMA

Casting na bramkarza Realu Madryt trwa. Trudności z doprowadzeniem do końca transferu Davida de Gei oraz odrzucenie przez Espanyol 4-milionowej oferty za Kiko Casillę sprawiły, że Królewscy zaczęli ponownie przeszukiwać rynek i skupili swoją uwagę na bramkarzu reprezentacji Argentyny, Sergio Romero.

Romero, którego kontrakt z Sampdorią wygasł po zakończeniu minionego sezonu, aktualnie nie jest związany z żadną drużyną. Usługami Argentyńczyka największe zainteresowanie przejawiała Roma i wydawało się, że obie strony są bardzo blisko porozumienia. Jednak na horyzoncie pojawił się Real Madryt i kontakty Romero z Romą stanęły. Zainteresowanie Królewskich sprawiło, że bramkarz odsunął w czasie swoją ostateczną decyzję. MARCA donosi, że Romero poczeka na ruch ze strony Realu Madryt. Jeśli działania nie przyniosą zamierzonych rezultatów, Argentyńczyk zdecyduje się na Romę.

W biurach przy Bernabéu zapewniają, że nie są w stanie zapłacić więcej niż 4 miliony za Casillę. Jeżeli Espanyol wciąż będzie nieugięty w negocjacjach, to Sergio Romero stanowi bardzo poważną alternatywę dla bramkarza Espanyolu. Jeśli zaś rozmowy z De Geą nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, to Romero może być jego tymczasowym zastępcą w drużynie Beníteza.

Wszystkie okoliczności przemawiają na korzyść Argentyńczyka, który przede wszystkim przyszedłby do stolicy Hiszpanii za darmo. MARCA donosi również, że Królewscy nie zapomnieli o Berndzie Leno. Zdaniem dziennika bramkarz Leverkusen jest bacznie obserwowany przez działaczy Realu Madryt i może być kolejnym kandydatem do obsadzenia bramki Blancos w nadchodzącym sezonie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (37)

REKLAMA