Obrazki Ikera Casillasa samotnie siedzącego na pożegnalnej konferencji prasowej obiegają świat. Hiszpan sam stanął naprzeciw kamer i odczytał komunikat. Dziennikarze nie mogli zadawać mu pytań. Dlaczego wyglądało to w ten sposób? Na życzenie Casillasa. Klub zaproponował mu wiele opcji do wyboru: pożegnanie z Florentino Pérezem lub bez niego, z otwartymi bramkami dla kibiców na Bernabéu lub z zamkniętymi, żeby uniknąć przykrych zdarzeń, z pożegnalnym filmikiem od klubu lub bez niego, z pucharami zdobytymi przez kapitana lub bez nich.
Jeszcze w środku tygodnia obie strony były zgodne, że pożegnanie powinno być wyprawione w wielkim stylu. Jednak negocjacje nieco się przedłużyły i Casillas zdecydował się na inną formę. Wolał samotnie powiedzieć „do widzenia”, bez prezesa u swojego boku. Poprosił o możliwość przeczytania komunikatu na sali konferencyjnej na Santiago Bernabéu i nic więcej.
Casillas sam wybrał formę pożegnania
Klub zaproponował mu wiele możliwości
REKLAMA
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się