Dzisiaj Marcelo podpisał przedłużenie kontraktu z Realem do 2020 roku. Z tej okazji udzielił klubowej telewizji krótkiego wywiadu.
Wyobrażam sobie, że jesteś zadowolony z powodu przedłużenia umowy.
Jestem bardzo szczęśliwy, bo osiągnąłem jeden ze swoich celów – zostanie w Realu Madryt na jak najdłuższy czas. Spełniło się moje marzenie. Wszyscy wiedzą jak wielka jest ta drużyna. Występowanie w jej koszulce jest niesamowite.
Co dla ciebie oznacza dłuższy kontrakt?
To jak spełnione marzenie, bo żeby zostać w Realu Madryt trzeba być na bardzo wysokim poziomie. Zajadle walczyłem o bycie tutaj i osiągnięcie tego wszystkiego, co mam. Kiedy pracuje się na coś trudnego, zdobycie tego smakuje wyśmienicie.
O kim myślisz w takich chwilach?
Oczywiście o rodzinie. O dziadku, który od zawsze we mnie wierzył i wszyscy wiedzą, jak ważną rolę odegrał w moim życiu, a także o żonie i synu. Stale wspierali mnie w spełnianiu tego marzenia.
Co dla madridismo oznacza Marcelo?
Nie wiem, co myślą wszyscy kibice. Powiedziałem kiedyś, że czuję się jak wychowanek, bo dołączyłem do drużyny w wieku osiemnastu lat, a teraz mam już dwadzieścia siedem. Przez ten czas Real Madryt dał mi wszystko i pozwolił mi cieszyć się piłką. Czuję dumę, bo występy w tym klubie to ogromna odpowiedzialność.
Rozegrałeś w Realu Madryt ponad 300 spotkań.
Motywacji do każdego treningu dodaje mi samo spojrzenie na herb Realu Madryt. Cel jest prosty w takiej drużynie – trzeba ciągle wygrywać. Zawsze będę walczył o to, żeby ten klub doszedł tam, gdzie zasługuje.
Rozpocząłeś już treningi pod okiem Beniteza.
Spotkaliśmy się i wszyscy jesteśmy gotowi, żeby zacząć sezon i zdobywać tytuły. Musimy dobrze przepracować okres przygotowawczy.
W tej drużynie wygrałeś już wszystko. Co pozostało do zrobienia?
Myślę wyłącznie o wygraniu tego wszystkiego jeszcze raz. Chcę triumfować z tym zespołem i na każdym treningu daję z siebie maksimum, żeby dobrze przygotować się do kolejnego meczu. Mamy szansę być w Realu Madryt i to jest niepowtarzalne.
Jak wspominasz chwilę po wygraniu La Décimy, kiedy pocałowałeś herb?
Ta sytuacja podsumowuje to wszystko, czym Real Madryt jest dla mnie i dla wielu ludzi na świecie. Jest wielki. Występy w tej koszulce, dotarcie do finału Ligi Mistrzów, strzelenie bramki i zwycięstwo odbierają mowę. To było tak, jakby w głowie odtwarzał mi się film. Zobaczyłem wszystko, z czym mierzyłem się, żeby grać w Realu Madryt i zdobywać tytuły. Wyjątkowa chwila.
Co dał ci Real Madryt?
Cieszenie się piłką i poznanie jej tajników na najwyższym poziomie, dzięki ogromnemu znaczeniu jaki ten klub ma na świecie.
Jaką wiadomość przekazałbyś madridismo?
Wszyscy dobrze mnie znają i wiedzą, że daję z siebie wszystko dla herbu Realu Madryt. Będziemy walczyć w każdym sezonie i w każdym meczu, żeby dostarczyć kibicom wiele radości.
Marcelo: Motywuje mnie samo spojrzenie na herb
Wywiad z okazji przedłużenia kontraktu
REKLAMA
Komentarze (33)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się