Podczas gdy wszyscy spodziewali się oficjalnego komunikatu o odejściu Ikera Casillasa z Realu Madryt, ostatnie godziny przyniosły radykalny zwrot akcji. Jak donosi Marka, negocjacje bramkarza z Królewskimi w sprawie rozwiązania kontraktu zostały całkowicie wstrzymane. Na tę chwilę wszystkie rozmowy są blisko zerwania, tak samo jak początkowe porozumienia.
Według dziennika, największy problem stanowi portugalski system podatkowy i chęć zarabiania przez Ikera Casillasa w kwotach brutto, a nie netto, zdecydowanej większości należnych mu pieniędzy z tytułu wciąż ważnego przez dwa lata kontraktu z Realem Madryt. Problemem stanowi kto powinien płacić i w jakiej kwocie. To sprawia, że na włosku wisi nie tyle sam komunikat oficjalny o odejściu, ale wszystkie wcześniejsze ustalenia i całe porozumienie.
Obie strony są na siebie zdenerwowane. MARCA dodaje, że w tym momencie nie ma odpowiedniej atmosfery, by klub i zawodnik wrócili do negocjacji. Sprawy nie ułatwia mnogość osób trzecich (pośredników, agentów, komisji), które są zaangażowane w sprawę.
Czas biegnie nieubłaganie. Real Madryt i Iker Casillas oczekiwali, że jutro około godziny 13:00 odbędzie się uroczystość pożegnania kapitana Królewskich na Estadio Santiago Bernabéu. Tymczasem o tej porze Iker uda się na badania lekarskie z całą drużyną. Na tę chwilę nic nie wskazuje na to, by Casillas miał nie polecieć z resztą ekipy w niedzielę do Australii. Wiele wskazuje zaś na to, że kapitan pozostanie w przyszłym sezonie w stolicy Hiszpanii.
Rozmowy Casillasa z klubem zerwane?!
Nagły zwrot akcji
REKLAMA
Komentarze (97)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się