REKLAMA
REKLAMA

RealMadryt.pl w Lizbonie: Transfer Casillasa okiem Portugalczyków

Iker na okładkach wszystkich dzienników
REKLAMA
REKLAMA

Iker Casillas króluje dziś nie tylko na okładkach hipszańskich dzienników, ale także na portugalskich. W Lizbonie nie ma dziś kiosku, w którym nie witałoby cię kilka twarzy kapitana Królewskich. Największe sportowe gazety w Portugalii zamieściły dziś na swoich pierwszych stronach artykuły o bramkarzu Realu.

Możliwy transfer Casillasa do FC Porto budzi w Portugalii mnóstwo emocji. Starsi panowie od samego rana do tej pory siedzą wygodnie w restauracjach, popijają esperesso z malutkiej filiżanki i głośno debatują nad doniesieniami Recordu czy A Boli. Opinie są skrajne. Dla jednych ewentualny transfer Ikera byłby powodem do dumy, inni uważają, że jego czas już minął, kolejni są zdania, że są to tylko wymysły prasy, a przez innych przemawiają nacjonalistyczne poglądy i z niechętnie zapatrują się na kolejnego Hiszpana w portugalskim klubie. Oczywiście najbardziej zagorzali fani Benfiki czy Sportingu podchodzą do tematu z zupełną obojętnością.



A Bola: „Casillas – złoty Smok”.
Największy portugalski dziennik sportowy donosi na okładce, że gwiazda Realu Madryt jest o krok od FC Porto. Iker ma być podekscytowany możliwością dołączenia do drużyny z Estádio do Dragão. Otrzymał propozycję dwuletniego kontraktu z opcją przedłużenia go o kolejny rok. Ma zarabiać 7,5 miliona euro rocznie, ale większość jego pensji ma pokryć Real.

A Bola poświęca Casillasowi dwie pierwsze strony, a artykuł tytułuje: Sen stanie się prawie REALny. Periodyk zwraca uwagę na to, że agent piłkarza potwierdził informacje o ofercie Porto, która nadeszła już w zeszłą sobotę, a Królewscy chcą ułatwić transfer. Gazeta podkreśla oczywiście wszystkie osiągnięcia kapitana; przypomina, ile lat spędził w stolicy Hiszpanii i zamieszcza jego obszerną metryczkę.

– Iker podchodzi z entuzjazmem do oferty złożonej mu przez FC Porto. Co więcej, wszyscy jesteśmy tym podekscytowani – FC Porto; Lopetegui, który odegrał główną rolę przy składaniu tej propozycji; ja, jego agent; i sam Iker, bo chodzi tu o historyczny klub, ze wspaniałymi osiągnięciami na polu sportowym i regularnymi występami w Lidze Mistrzów – powiedział A Boli reprezentant Casillasa, Carlo Cutropia. W dalszej części artykułu czytamy, że do postępu w negocjacjach brakuje „współpracy ze strony Realu Madryt”, ale agent podchodzi do sprawy optymistycznie i wierzy, że uda się znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkie strony.

– Casillas skończył sezon jako bramkarz Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii. Jeszcze niedawno był kluczowy w meczu z Białorusią, wykonał dwie interwencje i uratował swojej kadrze zwycięstwo 1:0. Nigdy nie opuszczał Hiszpanii, ale oferta FC Porto bardzo mu się podoba. Portugalia to państwo braterskie, które mu się podoba, a FC Porto to prestiżowy klub o wielkiej historii, dlatego to wszystko jest jak sen – dodaje Cutropia. – Iker jest gotowy do poświęcenia w kwestii ekonomicznej, żeby taka opcja doszła do skutku. Tu nie chodzi o pieniądze, ale Iker postawił jasno określone warunki. Wierzę w porozumienie z Realem i to, że Casillas zagra w FC Porto.

Co prawda Ikerowi podoba się możliwość gry w Portugalii, ale Porto musi liczyć się z tym, że bramkarzem interesują się też takie kluby jak Roma, PSG czy Valencia.

Record: „Casillas chce zostać Smokiem”.
FC Porto negocjuje z włodarzami Realu Madryt. Bramkarz chciałby zarabiaś 5 milionów euro rocznie, ale portugalski klub może zagwarantowac mu takie zarobki tylko z uwzględnieniem podatku. Agent mówi, że piłkarz „jest podekscytowany tą możliwością”.

Tytuł głównego artykułu to: „Casillas chce FC Porto”. Reprezentant piłkarza potwierdza kontakty i wyjawia, czego chce bramkarz. Do zamknięcia transferu brakuje uzgodnienia kilku szczegółów w kwestii pensji. Record powołuje się na wczorajsze doniesienia TVE.. Tutaj także znajdziemy wypowiedź Cutropii: „To prawda, że FC Porto złożyło ofertę, która podoba się Ikerowi, bo będzie dla niego wyjątkowym wyzwaniem. Real wie już o propozycji i o podejściu Ikera, a w tych kwestiach najważniejsze jest zdanie zawodnika. Mam nadzieję, że wkrótce podejmiemy decyzję”.

Poza tym periodyk skupia się głównie na przeszłości. Przypomina mecz między Porto a Realem z sezonu 2003/04, gdy Królewscy pokonali gospodarzy 3:1 i zamieszcza zdjęcie Casillasa i Vitora Baíi. Ponadto możemy poczytać o wielkich golkiperach, którzy w przeszłości grali w Portugalii, Michelu Preud'homme, Peterze Schmeichelu czy Júlio Césarze. Nie zabrakło również przypomnienia o dokonaniach Ikera i informacji o tym, że od 25 lat jest on związany ze stolicą Hiszpanii.



O JOGO: „Casillas chce Dragão”.
Pragnienie bramkarza ma być decydujące przy ustalaniu szczegółów skomplikowanej operacji.

Główny artykuł został zatytułowany: „Casillas zdecydowany na zmiany”. Ikerowi podoba się możliwość gry w Porto, ponieważ zespół będzie występował w Lidze Mistrzów, a piłkarz chce pozostać pierwszym golkiperem reprezentacji Hiszpanii, by wystąpić na EURO 2016. Możemy dowiedzieć się również, że bramkarz zarabia obecnie siedem milionów euro, a Królewscy są gotowi pokryć część jego kontraktu.

O JOGO podkreśla, że przenosiny do Portugalii nie będą problemem dla Sary Carbonero. Co prawda dziennikarka pozostanie na swoim stanowisku w Tele 5, ale nie zamierza z tego powodu przekreślać kariery męża. Porto i Madryt dzieli godzina lotu, dlatego przy niewielkim wysiłku rodzina będzie mogła spędzać ze sobą dużo czasu. Periodyk przypomina także o 18 tytułach, które zdobył Iker i 162 rozegranych meczach dla reprezentacji.

Ikerowi podoba się możliwość gry w Portugalii, jednak jest świadomy faktu, że jego wysoka pensja stanowi duży problem dla Smoków. Wobec tego będzie musiał nakłonić Florentino Pereza do opłacania części jego pensji w nowym klubie. Chociaż sprawa finansów jest skomplikowana, Realowi Madryt odejście Casillasa będzie na rękę. Tym samym zwolni się miejsce dla De Gei, który zajmuje ważne miejsce w planach Beniteza na następny sezon.

„Przechodzę do FC Porto” – takie zdanie z ust Ikera mieli usłyszeć jego bliscy. 34–latek jest gotowy na kompletną zmianę otoczenia i nadanie swojej karierze nowego kierunku. Smoki kuszą go także pewnym miejscem w pierwszym składzie, o co musiał bać się w Realu przez kilka ostatnich sezonów. Wraz z przyjściem Davida de Gei rywalizacja o wyjściową jedenastkę stałaby się jeszcze bardziej zacięta. Gazeta przypomina, że w stawce jest występ na EURO 2016, a największym rywalem Casillasa jest... De Gea.

Correio da Manhã: „Iker Casillas kosztuje FC Porto 6,5 miliona rocznie”.
Real Madryt jest gotowy płacić część pensji zawodnika w kwocie 12,5 miliona za rok.

FC Porto jest gotowe na spory wysiłek finansowy, żeby sprowadzić do siebie bramkarza Królewskich. Portugalski klub zaoferował mu dwuletni kontrakt i pensję w wysokości 6,5 miliona brutto rocznie. Obecne zarobki piłkarza (12,5 miliona) są poza zasięgiem Smoków, dlatego prowadzone są rozmowy z Realem w sprawie uzupłeniania różnicy między ich ofertą a tym, co Casillas dostawałby w Madrycie. Dziennik donosi, że Hiszpanie mogą zgodzić się na oddanie golkipera za darmo i dokładanie się do pensji, bo Benítez na niego nie liczy, a klubowi nie uśmiecha się płacenie całości wynegocjowanej kwoty zawodnikowi, który nie będzie grał.

Podobnie jak pozostałe gazety, Correio da Manhã również skupia się na osiągnięciach Ikera i 25 latach spędzonych w Madrycie. Jednak ten dziennik jako jedyny wspomina o złych chwilach, przez które bramkarz przechodził, gdy trenerem Realu był José Mourinho i zauważa, że 34-latek mógłby zostać najlepiej opłacanym piłkarzem Porto. Podobnie jak w O JOGO, tu również pojawia się wątek Sary i Martina, jednak wyłącznie jako informacja o stanie cywilnym zawodnika.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (10)

REKLAMA