REKLAMA
REKLAMA

Sprawa De Gei nie idzie do przodu

Temat z okładki Marki
REKLAMA
REKLAMA

MARCA twierdzi, że największą przeszkodzą Realu Madryt na drodze do De Gei pozostaje Louis Van Gaal. Holender nie zamierza nikomu niczego ułatwiać i chociaż wie, że Hiszpan w końcu odejdzie, to walczy. Szkoleniowiec chce mieć wszystko pod kontrolą.

Diabły nie śpieszą się z transferem, a najlepiej pokazuje to ostatnia wycena, ponad 40 milionów euro. Ma to zmusić Królewskich do podniesienia swoich propozycji. Początkowo zawodnik chciał załatwić wszystko przed 5 lipca, a Królewscy przed 10 lipca, bo wtedy ich ekipy rozpoczynają przygotowania do sezonu. Jednak warunki działaczy i trenera z Old Trafford sprawiły, że nic nie ruszyło się do przodu.

Z Anglii wypływają wiadomości, że to Real musi podnieść ofertę i wszystko jest w jego rękach, ale to tylko złudne posiadanie inicjatywy. Manchester ma doskonale zdawać sobie sprawę, że w końcu straci De Geę – teraz za pieniądze lub za rok za darmo. MARCA twierdzi, że taki styl negocjacji to niejako odpowiedź na operację sprowadzenia Di Marii, kiedy Real zaciekle walczył o swoje i nie zszedł z 80 milionów euro, jakie ustawił na początku rozmów.

Teraz do tego wszystkiego doszedł przypadek Sergio Ramosa. Real Madryt musiał ustalić określoną cenę za stopera, ale jest ona naprawdę daleko od pierwszych ofert Diabłów. To tylko mocniej blokuje sprawę De Gei, bo w Anglii uważają, że nie robią w tym przypadku nic innego niż Real.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (35)

REKLAMA