REKLAMA
REKLAMA

2,5 miliona dzieli Ramosa i Florentino

Doniesienia Marki
REKLAMA
REKLAMA

Zapowiada się długa wakacyjna saga z Sergio Ramosem w roli głównej. Jak donosi hiszpański dziennik MARCA, w tym momencie przedłużenie kontraktu stopera Królewskich jest wręcz niemożliwe. Real Madryt oferuje zawodnikowi 7,5 miliona euro, zaś Ramos oczekuje od klubu okrągłych 10. Różnica 2,5 miliona euro to na tę chwilę bariera nie do pokonania.

Sergio Ramos gra ostro i jego celem jest wejście na poziom płacowy Garetha Bale'a, na co oczywiście nie chce zgodzić się klub. Urodzony w Camas zawodnik jest przekonany, że jego aktualna pensja nie odzwierciedla jego dokonań, postawy i pozycji w szatni. Stanowiska Ramosa i Florentino są dalekie, choć prezes jest skłonny dać zawodnikowi podwyżkę do poziomu 7,5 miliona euro. W biurach przy Concha Espina 1 uważają, że Ramos daje klubowi tyle samo pod względem sportowym co Bale lub Cristiano, jednak zupełnie inaczej jest w kwestii wizerunku. W tym aspekcie El Lobo nie generuje takich przychodów jak wyżej wymieniona dwójka. A w takim klubie jak Real Madryt jest to szczególnie brane pod uwagę.

Bardziej optymistyczni wierzą, że Florentino i Sergio usiądą do wspólnych rozmów po zakończeniu wakacji i dojdą do konsensusu, którego efektem będzie nowa umowa, tak samo jak było w 2011 roku. Wówczas wielu zakładało się, że Ramos nie odnowi kontraktu i zaakceptuje jedną z ofert, która wyląduje na jego stole.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (61)

REKLAMA