REKLAMA
REKLAMA

Durán: Sfałszowano podpis Pabla Lasa

Wypowiedź trenera Valencii
REKLAMA
REKLAMA

Valencia Basket Club nie zamierza poddać się w sprawie występu Marcusa Slaughtera w trzecim meczu półfinałowej serii Ligi Endesa. Klub utrzymuje, że zawodnik zagrał niezgodnie z przepisami. Wypowiedzi na ten temat udzielił trener zespołu, Carles Durán.

– Prawdą jest, że był to błąd komisarza meczu. Jeśli jednak podaję pierwszą piątkę i komisarz wpisze zawodnika z numerem szóstym zamiast piątym, a ja podpiszę protokół, a następnie mój numer piąty wyjdzie na parkiet, stolik sędziowski powie mi: „Nie, nie! Jest tu napisane, że wychodzi numer szósty”. Nie mogę się z tym nie zgodzić, ponieważ podpisałem protokół. Owszem, są to tylko papiery, ale wszyscy trenerzy, od najmłodszych do seniorów, wiedzą, że muszą przejrzeć nazwiska dwunastu zawodników i pierwszą piątkę. Jeżeli trener to podpisze, jest zatwierdzone. Najgorsze jest jednak to, że zmieniając protokół w przerwie, sfałszowano podpis Pabla Lasa – stwierdził szkoleniowiec w wywiadzie dla Radio Valencia Cadena SER, szybko dodając, że to nie madrycki klub dopuścił się rzekomego fałszerstwa.

– Nie sądzę, aby Real Madryt znalazł się w finale dzięki sędziowaniu. Uważam, że byli od nas lepsi pod względem sportowym, ale jasne jest również, że w trzecim spotkaniu ich zawodnik zagrał nielegalnie. Nie powinien był zagrać.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

REKLAMA