Dotychczasowe dokonania ligowych zespołów oddziela się grubą kreską. Każdy mecz jest teraz finałem, a droga do mistrzostwa jeszcze długa. Real Madryt uznawany jest za faworyta do zwycięstwa tej edycji Ligi Endesa, ale zwykło się mawiać, że w play-offach nie ma faworytów. Pierwszą jego przeszkodą będzie Herbalife Gran Canaria.
Granca zajęła w rundzie zasadniczej dopiero ósmą pozycję, ale sezon śmiało można uznać za jeden z najlepszych w historii klubu. Wszystko za sprawą świetnego występu w Eurocupie, w którym to zespół dotarł aż do finału. Przegrał tam z BC Chimki, ale rywalizował na poziomie w obu rozgrywkach, czym potwierdził wysokie aspiracje. Wyspiarze najwięcej kłopotów sprawić mogą madrytczykom pod koszem – mają graczy bardzo wysokich i świetnie zbierających.
Pablo Laso i jego podopieczni stają przed szansą na zgarnięcie wszystkich możliwych tytułów w tym sezonie. Motywacji nie powinno im zabraknąć, ale czy wystarczy sił? Wyczerpująca walka na wszystkich frontach skutkuje licznymi urazami i brakiem świeżości w grze, co widać było w ostatnich dwóch ligowych (przegranych) meczach. Madryt musi wrócić też na ziemię i podjąć walkę o mistrzostwo z możliwie najlepszym nastawieniem. Każdy mecz będzie finałem.
Real Madryt podejmie Herbalife Gran Canaria w piątek, o godzinie 21:00, w Palacio de los Deportes. Będzie to pierwsze starcie ćwierćfinałowej serii Ligi Endesa. Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. Transmisję zapowiedział Sportklub.
Walka na ostatnie trofeum
Koszykarze rozpoczynają play-offy
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się