Co pan sądzi o tym meczu?
Po pierwsze, słowa o moich piłkarzach. Dali z siebie wszystko, jestem smutny, bo byli blisko. Przeżyliśmy wielkie spotkanie. Obie ekipy dały z siebie wszystko, my mieliśmy przewagę i próbowaliśmy ją utrzymać. Obejrzeliśmy świetne starcie. My zdobyliśmy punkt. Chcieliśmy trzech, ale pozostajemy na naszej drodze. Rywalizowaliśmy dzisiaj z jedną z najlepszych drużyn na świecie. Ja po raz kolejny podkreślę, że mam jedną z najmłodszych grup w Lidze, a dzisiaj wyjeżdżamy stąd z wysoko podniesionymi głowami.
Wierzy pan w trzecie miejsce?
Będziemy walczyć dopóki będą szanse. Jeśli Atlético nie wygra, pozostaniemy z szansami. Zostają nam dwie kolejki i musimy zrobić swoje, żeby móc walczyć o ten cel.
Jak ocenia pan występ Alvesa?
Diego ma coś wyjątkowego. Pracuje dla drużyny i przekazuje jej swoją siłę, coś poza paradami, coś swojego. On daje nam spokój w tyłach.
Bał się pan o wynik?
Dosłownie w każdej chwili. Real to wielka ekipa i kiedy przygotowujesz się do takiego starcia, to wiesz, że oni zawsze znajdą miejsce do gry. Mieli okazje, to prawda, ale poszczęściło się nam w pierwszej połowie. Osiągnęliśmy też wtedy przewagę dzięki naszym planom, z czego jestem zadowolony. Chcieliśmy jednak lepiej kontrolować emocje przy obronie i przy rozgrywaniu piłki.
O czym rozmawiał pan z Cristiano?
O meczu. Grałem z Cristiano, znamy się dobrze, to była normalna rozmowa.
Nuno: Było blisko
Konferencja trenera Valencii
REKLAMA
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się