REKLAMA
REKLAMA

Ancelotti gra o kontrakt

Dzisiejszy pojedynek zadecyduje o przyszłości Włocha?
REKLAMA
REKLAMA

Dzisiejszy rewanżowy mecz 1/4 finału Ligi Mistrzów przeciwko Atlético jest decydujący w kwestii przyszłości Carlo Ancelottiego w Realu Madryt. Jeśli Królewscy dziś odpadną, to tylko wygranie Ligi może sprawić, że Włoch pozostanie na swoim stanowisku. Jeśli Real awansuje, to nieco zwiększy się i tak mały kredyt zaufania do pracy Ancelottiego.

Bieżący sezon ma dla Ancelottiego wiele oblicz. Po fantastycznej passie 22 kolejnych zwycięstw, która pozwoliła odrobić straty po słabym początku sezonu i wyprzedzić Barcelonę o 4 punkty, fani wręcz domagali się przedłużenia kontraktu z włoskim szkoleniowcem. Obecna umowa wygasa w 2016 roku. Klub nie poddał się presji i rozmowy odłożył na zakończenie sezonu. Również Carletto nie ponaglał sytuacji.

W 2015 roku Real stracił swoją pozycję w Lidze i obecnie traci do liderującej Barcelony 2 punkty. Kibicom szczególnie w pamięci zapadają porażki na Calderón (0:4) i Camp Nou (1:2). Ten czarny okres, naznaczony przez długie kontuzje Modricia i Jamesa, to również odpadnięcie z Copa del Rey po dwumeczu z Atlético i kompromitujący mecz z Schalke na Bernabéu, który mógł zakończyć przygodę Blancos w Lidze Mistrzów.

Ancelottiemu zarzuca się, że może skończyć sezon z dwoma pucharami bardzo małego kalibru (Superpuchar Europy i Klubowe Mistrzostwa Świata), mając lepszą drużynę niż przed rokiem. Real nie pokazał twarzy na największych stadionach Hiszpanii, przegrywając na Camp Nou, Mestalli, San Mamés i trzykrotnie na Calderón. Uważa się również, że brak rotacji na przestrzeni całego sezonu wyczerpał baterie drużynie w decydującym momencie kampanii.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (64)

REKLAMA