MARCA nie odpuszcza tematu Davida Alaby. W niedzielnym wydaniu dziennik informuje, że zawodnik podtrzymuje chęć znalezienia nowych wyzwań, a spotkanie z ojcem-agentem zawodnika, do którego miało dojść dwa tygodnie temu w Wiedniu, pozostawiło całą sprawę bardzo otwartą. Austriak i jego otoczenie na razie nie przyznają się do żadnych kontaktów, ponieważ, jak podaje dziennik, nie chcą urazić dumy Bayernu, bo to mogłoby przeszkodzić w całej operacji.
Na razie Alaba i jego ludzie obrali strategię milczenia, ale mimo tego mieli skontaktować się z Królewskimi, żeby zapewnić, że w przypadku odejścia Real Madryt pozostanie dla obrońcy pierwszą opcją. W Monachium ani działacze, ani Guardiola nawet nie myślą o transferze na dzisiaj jednego z kluczowych piłkarzy w drużynie. MARCA kończy ten artykuł słowami, że sternicy Realu cały czas marzą o zakontraktowaniu Alaby, ale wiedzą, że byłaby to bardzo trudna operacja.
Gazeta w oddzielnej kolumnie dodaje, że Real pomimo obserwowania Alaby nie zapomniał o José Gayi z Valencii. Hiszpan cały czas nie przedłużył kontraktu, a każdy kolejny dzień zwiększa szansę na jego letni transfer. Na dzisiaj klauzula w kontrakcie obrońcy to 18 milionów euro. Valencia nie podejmuje żadnych rozmów z zainteresowanymi klubami, bo chce odnowić umowę z zawodnikiem i zwiększyć klauzulę odejścia do 40 milionów euro. Na razie jednak Gayá nie odpowiedział na propozycję klubu, więc Królewscy spokojnie czekają na rozwój także tej sytuacji.
Real obserwuje sytuacje Alaby i Gayi
MARCA dalej o lewych obrońcach
REKLAMA
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się