Kostaryka zmierzyła się w San José z Paragwajem. Keylor Navas rozegrał pełny mecz, ale nie miał za wiele pracy, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Chociaż pierwszą interwencję wykonał już w 4. minucie, kiedy skrócił pole i zapobiegł strzałowi rywala, to pierwsza połowa była dla niego dosyć spokojna. Paragwaj nie oddał w pierwszej części gry strzału na bramkę, chociaż bramkarz Królewskich popisał się piękną paradą uderzenia, które zostało już po gwizdku z kilkudziesięciu metrów. Przeciwnicy pierwszy celny strzał oddali w 54. minucie, ale nie sprawił on Keylorowi żadnego problemu. Prawdopodobnie największy wysiłek Navas wykonał w 67. minucie, kiedy pobiegł na połowę rywala, żeby rozdzielać zawodników obu drużyn, którzy starli się po ostrym wejściu jednego z Paragwajczyków. Poza tym golkiper Realu wykonał kilka typowych chwytów, wybić i podań.
Spotkanie było typowym meczem walki w środku pola z niewieloma okazjami do zdobycia bramki. Wydaje się, że najlepszą okazję mieli Paragwajczycy, kiedy w 40. minucie posłali piłkę wzdłuż bramki Keylora. Bramkarz Królewskich krył pierwszy słupek, ale atakujący rywal nie doszedł do piłki, gdyż był faulowany przez obrońcę. Sędzia, jak przyznali nawet kostarykańscy dziennikarze, niesłusznie nakazał dalszą grę.
Po meczu Keylor powiedział, że to było trudne spotkanie, ale dobre dla rozwoju reprezentacji. Kostarykanin podziękował też rodakom za wsparcie.
Pełny mecz Keylora przeciwko Paragwajowi
Bezbramkowy remis Kostaryki
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się