Pablo Laso, opiekun drużyny koszykarskiej Realu Madryt, lubi osiągać zamierzone cele jak najszybciej. Jest jednym z niewielu, którym się to udaje. Jego podopieczni mają już zagwarantowany udział w ćwierćfinałach Euroligi i są bardzo bliscy wywalczenia przewagi własnego parkietu – potrzebują jeszcze przynajmniej dwóch zwycięstw. Najbliższa okazja będzie jedną z trudniejszych, bowiem koszykarze odwiedzą Ateny i zmierzą się z Panathinaikosem.
Podczas pierwszego starcia, rozegranego dwa miesiące temu, Ateńczycy nie sprawili graczom Realu Madryt większego zagrożenia. Przegrali wszystkie cztery kwarty, popełnili sporo błędów i ani przez chwilę nie dominowali. Obecnie zajmują trzecią pozycję w grupowej tabeli i wciąż walczą o zakwalifikowanie się do kolejnej rundy, stąd zwycięstwo w najbliższym meczu będzie dla nich niezwykle ważne. Tuż za ich plecami czają się zawodnicy Žalgirisu i Alby, mający tylko jedną wygraną mniej. Motywacja będzie ogromna.
Królewscy prezentują się ostatnio bardzo solidnie, zwłaszcza w rozgrywkach europejskich, gdzie mogą pochwalić się statystycznie najlepszym atakiem i najlepszą obroną. Wyrastają na głównego faworyta do zdobycia trofeum, a wyprawa do Grecji będzie kolejną próbą ich siły. Ważna jest nie tylko walka o pierwsze czy drugie miejsce w tabeli, ale i kontynuacja znakomitej passy. Laso zapewnił, że cała trzynastka jest już zdrowa i gotowa do walki na ateńskim parkiecie.
Panathinaikos BC zmierzy się z Realem Madryt w piątek, o godzinie 19:00. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 11. kolejki fazy Top-16 Turkish Airlines Euroligi. Transmisja na CANAL+ Family 2.
Koszykarze zagrają dziś w Atenach
Kolejne spotkanie w Eurolidze
REKLAMA
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się