Gratuluję awansu, ale dla pana to chyba jeden z najtrudniejszych wieczorów w roli trenera Realu Madryt?
Tak. To prawda, trudny mecz. Stworzyliśmy ryzyko w dwumeczu, który był praktycznie zamknięty po pierwszym starciu. Graliśmy bardzo źle, pod każdym względem: fizycznym, defensywnym, ofensywnym. Myślę, że to jest dosyć jasne. Po tym meczu trzeba zmienić nastawienie, bo inaczej nie dojdziemy daleko w tych rozgrywkach, które są dla nas najważniejsze – powiedział Carlo Ancelotti w rozmowie z telewizją CANAL+.
Co się dzieje? To problem z nastawieniem?
Wszyscy mówią o nastawieniu, ale ci zawodnicy zawsze pokazywali ogromny profesjonalizm, wielką powagę. Zawsze to podkreślałem i podkreślam. Teraz gramy źle i trzeba to zmienić w każdy sposób, musimy lepiej atakować i bronić, mieć większą pewność siebie, szybciej rozgrywać. Wszystko nas dzisiaj zawiodło, wiele aspektów trzeba wziąć pod uwagę.
Większość zawodników nie ma formy, nie ma nawet sensu wymieniać ich po kolei.
Nikt dzisiaj nie grał na swoim poziomie. Można podkreślić dwa ogromnie ważne gole Cristiano, ale reszta grała poniżej swoich poziomów.
Czy dalej niektórzy mają niepodważalne pozycje, czy teraz ma pan inną opinię?
Chodzi o to, że kiedy są w dobrej dyspozycji, to mamy graczy z ogromnymi umiejętnościami i ja będę wystawiać piłkarzy z największą jakością, to jest jasne. To jest tożsamość klubu i moja. Jeśli mam jakościowych zawodników, to ich wystawiam i szukam jakościowo dobrej gry.
A kiedy nie są w dobrej dyspozycji?
Kiedy nie są w dobrej dyspozycji, nie grają.
Ancelotti: Liga Mistrzów jest dla nas najważniejsza
Włoch dla CANAL+
REKLAMA
Komentarze (37)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się