– Wiemy na co nas stać w tej Lidze. Wygraliśmy trzy spotkania z rzędu, ale dziś graliśmy przeciwko dobrej drużynie. Oni bardzo dużo pracowali, a my daliśmy z siebie co mogliśmy. W pierwszej połowie nie byliśmy w dobrej dyspozycji i próbowaliśmy w drugiej, tak bym to podsumował. Villarreal nas nie zaskoczył, ponieważ to wielki zespół. W pierwszej części nie byliśmy szybcy w podaniach i w wprowadzaniu kontr i to się na nas odbiło – powiedział trzeci kapitan Realu Madryt, Marcelo, w strefie mieszanej po zakończeniu starcia z Villarrealem.
– San Mamés i Barcelona w marcu? Wszystkie miesiące są bardzo ważne. Trzeba myśleć o Bilbao. Mamy cały tydzień, by się przygotować.
– Gwizdy przy zmianie? Zmiany robi się po to, by móc wygrać. Ludzie gwiżdżą, ludzie klaszczą, jednak oczywiste jest, że staramy się zrobić to, czego pragną – zwyciężać. Przynajmniej zdobyliśmy punkt.
– Przed Barceloną są inne mecze, więc nie wiemy czy przystąpimy do tego spotkania z przewagą punktową czy nie. Nie patrzymy na inne zespoły.
– Zmęczenie? Ja nie jestem zmęczony.
– Czy to był wypadek przy pracy? Nie. Kto gra, wie o co chodzi. Próbowaliśmy, staraliśmy się wygrać, ale teraz pozostaje mecz w Bilbao. To będzie kolejny finał.
Marcelo: To nie był przypadek
Kapitan po remisie z Żółtą Łodzią Podwodną
REKLAMA
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się