Chicharito został na dobre przyspawany. Nie może się jednak oderwać nie od baru, przy którym mógłby topić smutki w tequili, lecz od ławki rezerwowych Realu Madryt, gdzie spędził w obecnym sezonie 2509 minut. Na boisku Meksykanin zaliczył ich 547, a więc cztery razy mniej niż w pozycji siedzącej lub rozgrzewając się przy linii bocznej.
Wypożyczony z Manchesteru United napastnik ma na koncie 17 meczów, z czego 5 w pierwszym składzie. Do tej pory czterokrotnie wypisywał się na listę strzelców. Jego ostatnie trafienie datuje się jednak na 29 października, gdy Chicharito pokonał bramkarza Cornelli. Hernández nie cieszył się więc z gola od niemal czterech miesięcy.
Statystyki gracza z numerem 14 na plecach mogłyby być powodem frustracji dla jakiegokolwiek zawodnika. Ancelotti trzymał go na ławce przez 17 całych spotkań. Dla porównania Isco zgromadził na koncie do tej pory 2542 minuty. Mniej więcej tyle samo czasu ile Isco przebywał na boisku, Chicharito przesiedział na ławce.
Javier jest największym poszkodowanym powrotu do zdrowia Jesego, który z drugiej strony także nie otrzymuje takiej liczby szans, jakiej by sobie życzył. W 2015 roku Chicharito dostał 10 minut z Valencią, 9 z Realem Sociedad, 17 z Atlético na Calderón i 12 w Gelsenkirchen. Łącznie 48 minut z 1080 możliwych do rozegrania w obecnym roku, 4,4 procenta. Od momentu przyjścia do zespołu Królewskich zaliczył zaledwie 17 procent minut.
Przyspawany do ławki
Fatalna sytuacja Chicharito
REKLAMA
Czytaj kolejne newsy bez przeklikiwania
Jako Socio korzystasz z widoku Aktualności+, w którym kolejne artykuły wyświetlają się w całości, jeden pod drugim. Wystarczy przewijać.
- Aktualności+
- Bez reklam
- Priorytetowy support
Zobacz Aktualności+
od 12,50 zł /mies.przy płatności rocznej
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.