– Pochwały? Nie mam z tym problemu. Jestem spokojny, staram się pomagać drużynie na boisku i poza nim. Odskakujemy Barcelonie na cztery punkty. Gdy skandują twoje nazwisko, to jest to powód do dumy – powiedział po wygranym 2:0 meczu z Elche jeden z bohaterów Królewskich, Isco.
– Postępy? Zawsze wierzyłem w siebie, ale zrobiłem ważny krok w kwestii odbiorów piłek. Muszę to robić, by mieć miejsce w drużynie. Staram się pomagać biegając i pracując. W ten sposób staję się jeszcze bardziej kompletnym piłkarzem.
– Drużyna odzyskała radość. Od pierwszej minuty graliśmy z intensywnością i chęciami. Już w pierwszej połowie mogliśmy uzyskać przewagę.
– Najwięcej meczów u Ancelottiego? Nie wiedziałem, ale jestem z tego zadowolony. Wciąż trzeba pracować, ponieważ jest jeszcze wiele do zrobienia w Lidze i Lidze Mistrzów.
– Krytyka? Trzeba z nią żyć i iść naprzód, tak jak to zrobiła drużyna. Piłka zmienia się z dnia na dzień.
– Mecz Málagi? Przeżywałem go jak każdy malaguista, ponieważ nim jestem. Gratuluję im.
Isco: Owacja to powód do dumy
Hiszpan po meczu z Elche
REKLAMA
Komentarze (42)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się