REKLAMA
REKLAMA

Real nie daje za wygraną

Real Madryt do końca nie daje za wygraną i stara się nie dopuścić do transferu Eto'o na Camp Nou
REKLAMA
REKLAMA

Samuel Eto'o należy już do Barcelony. Tak przynajmniej twierdzi Joan Laporta, który wczoraj oświadczył, że limit czasowy, który posiadał Madryt na wykorzystanie swoich praw do pierwokupu kameruńskiego piłkarza został wyczerpany w poniedziałek. - Mallorca przedstawiła Realowi naszą ofertę 3 sierpnia, jutro jest 10, więc limit czasowy został wyczerpany. Oczekuje, że w tym tygodniu zobaczymy Eto'o na Camp Nou - powiedział Laporta.

Real uważa, że limit jeszcze nie upłynął. Klub poprosił o więcej informacji o porozumieniu pomiędzy Barceloną i Eto'o. Prawnik piłkarza, José María Mesalles, wysłał dodatkowe dokumenty w piątek w nocy. Jest to powód, dla którego madrycki klub twierdzi, że ma czas jeszcze do piątku 14 sierpnia. Aczkolwiek prawnik uważa, że limit czasowy już upłynął. - Madryt 5 sierpnia poprosił mnie o dodatkowe informacje i ja wysłalem je nastepnego dnia, lecz to nie paraliżuje upływu czasu - powiedział Messalles. Cały spór, jeżeli nie dojdzie do ugody pomiędzy klubami, może zakończyć się rozstrzygnięciem przez odpowiednie instytucje hiszpańskiej federacji. Madryt, aby wykupić Eto'o musi przynajmniej zaoferować taką samą kwotę co Barcelona. Jak widać Królewscy chcą do końca bronić swoich nabytych przy transferze do Mallorki praw do kameruńskiego napastnika.




Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (16)

REKLAMA