FC Barcelona ma długi wynoszące 180 milionów euro. Nie jest to wiadomość bezpośrednio związana z Realem Madryt (choć kilka osób będzie mieć satysfakcję, gdy o tym przeczyta...) jednak nieudacznicy z kierownictwa "dumy Katalonii" nawiązali w swych wypowiedziach bezpośrednio do 9-krotnego zdobywcy Pucharu Europy. Otóż - wg Gasparta i spółki - władze państwowe pomagały Królewskim umorzyć długi, a Barcelonie - nie. Sytuacja wygląda jednak tak, iż Florentino Perez jest genialnym biznesmenem (i to jest główny powód, dzieki któremu blancos wyszli z długów) mającym przyjaciół wśród notabli, a Gasparta nikt raczej nie traktuje poważnie. Najłatwiej jednak przyczepić się do Realu: trawa była mokra, sędzia stronniczy, duch Franco straszył Gasparta w nocy...
Tymczasem możemy dowiedzieć się, iż budżet Barcelony będzie mniejszy od budżetu Realu o 122 miliony euro. A jeszcze niedawno p. Gaspart mówił, iż Barca jest gotowa dać Interowi za Ronaldo o 1 euro więcej niż Real....
Uprzywilejowany Real?
FC Barcelona ma długi wynoszące 180 milionów euro. Nie jest...
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się