REKLAMA
REKLAMA

Łatwe zwycięstwo w Manresie

Koszykarze pokonali La Bruixa d’Or
REKLAMA
REKLAMA

Bardzo przyjemny wieczór w Manresie. Koszykarze Realu Madryt postawili dobrą obronę i nie mieli żadnych kłopotów ze zdominowaniem rywali z La Bruixa d’Or. Odnieśli kolejne zwycięstwo w Lidze Endesa, z przewagą siedemnastu punktów (66:83). Pozwoliło one na zachowanie drugiej pozycji w tabeli i korzystne rozstawienie w turnieju o Puchar Króla.

Pierwsze dziesięć minut mogło rozczarować tak kibiców, jak i chyba samych zawodników. Dużo się działo, ataki przeprowadzane były w bardzo szybkim tempie, ale punktów było jak na lekarstwo. Lepiej radzili sobie goście, lecz była to przewaga doprawdy symboliczna (13:15). Brakowało przede wszystkim skuteczności i wybierania odpowiednich pozycji rzutowych.

Dystans dzielący oba zespoły powiększony został za sprawą skutecznych akcji Sergio Llulla, byłego gracza Manresy. Rozgrywający zdobył w drugiej kwarcie piętnaście punktów, popisując się stuprocentową skutecznością w rzutach z gry. Real Madryt zamienił dzięki niemu dwa punkty przewagi na piętnaście (26:41) i schodził na przerwę bardzo pewny siebie.

Drugą połowę madrytczycy w całości spożytkowali na powiększenie przewagi i udoskonalenie gry na obu frontach. Pojedynek został praktycznie rozstrzygnięty, gdy przekroczyli oni granicę dwudziestu punktów różnicy. Pablo Laso wykorzystał tę okazję i dał odpocząć kluczowym zawodnikom. Zmiennicy postarali się o dobrą obronę i trochę atrakcji w ataku, ale przede wszystkim utrzymali prowadzenie do samego końca.


66 – La Bruixa d’Or (13+13+19+21): White (-), Dewar (6), Grimau (2), Sakić (8), Rizvić (8) – Ogilvy (9), Hernández (2), Grigonis (10), Garcia (7), Fotu (12), Haritopoulos (2).

83 – Real Madryt (15+26+23+19): Campazzo (6), Carroll (6), Fernández (4), Reyes (9), Ayón (9) – Rivers (7), Nocioni (7), Rodríguez (7), Yusta (-), Llull (17), Bourousis (2), Mejri (9).

Skrót spotkania | Statystyki | Tabela

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (1)

REKLAMA