Iván Campo, jak pamiętamy w Madrycie miał lepsze i gorsze chwile. Najlepiej grał w drugiej połowie sezonu 1999-2000, kiedy to wraz z Ivánem Helguerą i Aitorem Karanką stworzył wspaniałe trio defensorów. Bywało też gorzej – słaba gra Ivána prowokowała bezpardonową krytykę jego osoby, która – bywało i tak – wywołała u niego stres tak silny, iż uniemożliwiał on grę byłemu zawodnikowi Mallorki. Było, minęło – teraz Iván Campo Ramos jest szczęśliwy w Anglii, jako gracz Bolton Wanderers, do którego przyszedł w 2002 roku. – Po odejściu z Realu Madryt, przybycie tu było najlepszą rzeczą, jaka mogła mi się przydarzyć – mówi. – Znów zacząłem się cieszyć futbolem. Mimo tego, że odnosiłem sukcesy w Realu, nie wszystko tam układało się dobrze. Tutaj traktują mnie wspaniale i znów jestem takim piłkarzem, jak kiedyś.
Iván Campo cieszy się także z tego, iż Bolton zatrudnił Fernando Hierro. – Mam szczęście, że będę mógł znów z nim zagrać i pomogę mu jak tylko będę mógł. Fernando nie musi niczego udowadniać, bowiem osiągnął wszystko w futbolu. Wciąż mogę wiele się od niego nauczyć. Nie mam mu co radzić, bo on wciąż jest wspaniały.
Iván Campo urodził się 21 lutego 1974 roku w San Sebastian. W Hiszpanii grał w Alavés, Realu Valladolid, Mallorce (najlepszy okres w karierze) i Realu Madryt, z którym wygrał Ligę Mistrzów w 2000 roku. Z Realu przeszedł do Boltonu, gdzie występuje na środku pomocy.
Szczęście Ivána Campo
Były zawodnik Realu w Anglii odnalazł radość gry; cieszy się także z przybycia do Boltonu Fernando Hierro
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się