– Nie widzę w San Lorenzo drużyny, która jest na poziomie pozwalającym mierzyć się z Realem Madryt. Innych ekip nie znam, więc nie mogę się wypowiadać. Możliwe, że oni wygrają swój półfinał, ale na wyjątkowy w swojej historii turniej San Lorenzo zabiera takich piłkarzy, jak ten bramkarz Torrico, jak Buffarini, który kopie się z własnym cieniem, jak Fontanini, który jest walczakiem, ale wydaje się graczem rugby, jego szerokie plecy sprawiają, że jest bardzo wolny. Kannemann potrafi tylko kopać i cię zatrzymywać. Ja nie wiem jak tak można grać w piłkę. Do tego są Mercier i Ortigoza, którzy też grają ostro. San Lorenzo jest przyzwyczajone do meczów z wieloma faulami, ale na takim turnieju takie przewinienia w ich stylu będą kończyć się czerwonymi kartkami – powiedział José Sanfilippo, były napastnik San Lorenzo, w wywiadzie dla Diario Popular.
– Ja boję się starcia z Realem Madryt, myślę, że może to się skończyć pogromem. Między Realem a San Lorenzo istnieje ogromna różnica. Jeśli mecz skończy się wynikiem 14:2, to nie będę zaskoczony. Jednak futbol jest piękny, bo potrafi zaskakiwać. Ja powiedziałem ci coś takiego, a San Lorenzo może wygrać po jakimś golu w samo okienko. Ostatnio kupili wielu zawodników, ale to nie były dobre transfery. Mają szeroką kadrę, ale nie mają jakości.
Sanfilippo: Nie będę zaskoczony, jeśli będzie 14:2
Argentyńczyk o meczu Realu z San Lorenzo
REKLAMA
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się