– Następca Carlosa? Często jestem o to pytany [śmiech]. Mam duży szacunek dla Roberto, to mój idol. Chcę grać tyle, ile grał on i wygrać to, co wygrał on. Chcę tworzyć historię z Realem Madryt, ale nie chcę być nowym Carlosem. Chcę być Marcelo – powiedział Marcelo w wywiadzie dla FIFA.
– Trener prosi, żebym grał dla drużyny, żebym pomagał w obronie i żebym nadawał intensywność w ataku. Ancelotti? Był piłkarzem i to widać. Rozumie nas, umie wypowiedzieć się w danym momencie i to dla nas bardzo ważna sprawa, bo my, zawodnicy, jesteśmy skomplikowanymi ludźmi.
– Skomplikowana szatnia? Ja byłem tylko w jednej szatni zanim przeszedłem do Realu, więc nie wiem czy to najbardziej skomplikowana szatnia... Piłkarze ogólnie są skomplikowani, ale w Realu ciężko się pracuje, to niesamowite miejsce do gry w piłkę.
– We wszystkich rozgrywkach staramy się dawać z siebie wszystko co najlepsze, czyli dojść do finału i go wygrać. Real Madryt przez długi czas nie walczył o tytuł mistrza świata i mamy wielką motywację do gry. Faworyci? Podchodzimy do tego ze spokojem. Wszystkie mecze są ciężkie, bo wszystkie ekipy, które grają przeciwko nam, zawsze dają z siebie maksa. Musimy zagrać z pokorą, pracować i wykonać wielki wysiłek, żeby móc wygrać.
– Braki w drużynie? Powiedziałbym, że raczej największym zagrożeniem jest to, że zagramy z drużynami, które przywiozą inną mentalność niż ta u klubów w Europie i to może być dla nas wyzwaniem. Jednak będziemy przygotowani.
Marcelo: Ancelotti nas rozumie
Brazylijczyk dla FIFA
REKLAMA
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się